Światowy Dzień (Książki i) Praw Autorskich.

Światowy Dzień (Książki i) Praw Autorskich.

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich to coroczne święto organizowane 23. Kwietnia. Jego pomysłodawcą jest UNESCO, a sama data ma symboliczny charakter, bowiem w tym dniu zmarło dwóch wybitnych pisarzy: Wiliam Szekspir oraz Miguel de Cervantes.

Skupimy się na drugiej części nazwy dzisiejszego święta, czyli problematyce praw autorskich.  Dla porządku warto wskazać, że w Polsce problematyka prawa autorskiego uregulowana jest w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Niektóre kwestie są jednak regulowane już na poziomie prawa unijnego – np. w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/29/WE z 22 maja 2001 roku.

W niniejszym artykule przedstawimy dwa ciekawe zagadnienia, z którymi prawdopodobnie każdy z nas zetknął się w jakiś sposób.

Ghostwriter – kto to i czy na pewno wszystko z nim „w porządku”?

Pierwsze nietypowe zagadnienie, jakie przychodzi na myśl z połączenia zwrotów „książka”
i „prawo autorskie” jest właśnie ghostwriting (a szerzej również ghostpainting oraz ghostcomposing). Zjawisko to nie ma jednolitej definicji w polskim prawie, ale można przyjąć, że jest to czynność (lub szereg czynności), które polegają na stworzeniu dzieła dla zamawiającego, które to dzieło będzie następnie rozpowszechniane pod oznaczeniem zamawiającego, nie zaś rzeczywistego twórcy.

ghostwriting pieniądze za pisanie treści

Tym samym pisarz-duch tworzy utwór, którego „autorem” będzie oficjalnie osoba trzecia – ta, która zleciła stworzenie dzieła.

Tego rodzaju relacja to jednak z perspektywy prawa autorskiego zdecydowanie więcej problemów, niż pożytków. Aby przejść do poszczególnych „dolegliwości”, jakie zawarcie takiej umowy może spowodować, warto jednak wskazać, że w świetle obowiązującego w Polsce prawa nie da się skutecznie zrzec się niemajątkowych praw autorskich, a takim właśnie prawem jest autorstwo utworu. Jeśli będziemy chcieli zrobić to jakąkolwiek umową, to będzie ona nieważna.

Bogatsi o taką uwagę możemy stwierdzić, że na pierwszy plan wysuwa się odpowiedzialność za przestępstwo spenalizowane w art. 115 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, czyli w skrócie plagiat. W tym miejscu warto dodać, że zamawiający dzieło u ghostwritera zawsze popełnia plagiat, bowiem albo przywłaszcza sobie autorstwo dzieła, albo wprowadza w błąd co do jego faktycznego autorstwa.

Idąc dalej tropem splagiatowanego dzieła, można napotkać co najmniej dwa przepisy kodeksu karnego, które mogą mieć zastosowanie, jeżeli zamawiający takie dzieło posłuży się nim. Pierwszym z nich jest art. 272 k.k., który typizuje przestępstwo wyłudzenia poświadczenia nieprawdy – dojdzie do niego na przykład wtedy, gdy zamawiający złoży napisaną przez ghostwritera pracę dyplomową aby uzyskać dyplom ukończenia studiów lub inny tytuł naukowy. Tuż obok jest art. 273 k.k., który penalizuje posługiwanie się sfałszowanym dokumentem (tym z 272 k.k.), a więc dyplomem wydanym na podstawie napisanej przez kogoś pracy dyplomowej.

O ile odpowiedzialność zamawiającego takie dzieło nie budzi wątpliwości, o tyle okazuje się, że sam ghostwriter również może jej podlegać. Począwszy od współodpowiedzialności (jako współsprawca lub pomocnik) w popełnieniu plagiatu przez zamawiającego, aż po przestępstwo oszustwa (286 k.k.), gdy sam pisarz-duch popełni plagiat tworząc dzieło dla zamawiającego (a więc oszuka go, bowiem poda się za autora zamawianego dzieła, nie będąc nim).

Dozwolony użytek osobisty – czyli współdzielenie konta nie zawsze i nie z każdym.

Niedawno liczne strony i fora internetowe obiegła informacja, że znany międzynarodowy portal świadczący usługi typu video na żądanie (VOD) zaczął wyrywkowo weryfikować, czy osoby korzystające z jednego konta na tym portalu, rzeczywiście pozostają w jakiejkolwiek relacji z osobą, do której to konto należy. Weryfikacja odbywała i odbywa się poprzez przepisanie kodu otrzymanego w wiadomości SMS lub kliknięciu w link przesłany na e-mail właściciela konta.

netflix - współdzielenie konta a prawo w Polsce

Nowe działania serwisu (który – swoją drogą – wcześniej nie podejmował żadnych kroków zmierzających do ograniczenia współdzielenia kont użytkowników) wzbudzają dyskusję na temat tego, czym jest w świetle polskiego prawa autorskiego dozwolony użytek osobisty, oraz tego czy – a jeżeli tak to na jakich zasadach – nabywcy utworów mogą się nimi dzielić z innymi.

Aby odpowiedzieć na to zagadnienie należy sięgnąć do art. 23 ustawy o prawie autorskim, który w ust. 2 wskazuje, że w takim samym zakresie jak własny użytek osobisty, można korzystać z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób, które pozostają ze sobą w związku osobistym – zwłaszcza pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Jak można łatwo zauważyć, ustawodawca wyraźnie zezwolił, aby osoby pozostające ze sobą w stałych (trwałych) relacjach, o których moglibyśmy rzec, że są dość nieprzemijające, mogą korzystać z jednego egzemplarza dzieła bez naruszenia praw autorskich. Jest to rozwiązanie ze wszech miar pożądane i logicznie uzasadnione. Znajduje ono również odzwierciedlenie w praktyce – trudno oczekiwać, aby siostra, chcąca przeczytać książkę, którą kupił jej brat, musiała nabywać drugi egzemplarz, skoro może „pożyczyć ją” z pokoju obok.

Nie byłoby jednak tego problemu, gdyby współkorzystanie z dzieł objętych prawem autorskim ograniczało się w życiu tylko do osób spokrewnionych, spowinowaconych czy pozostających w innej trwałej relacji (np. współlokatorzy wynajmujący jedno mieszkanie).

Często można spotkać na różnych portalach ogłoszeniowych i aukcyjnych oferty dostępu do wskazanego we wstępie portalu VOD, innych platform streamingowych czy nawet aplikacji udostępniającej gry komputerowe. Czynnikiem przyciągającym kupujących jest tu niewątpliwie cena – z reguły zdecydowanie niższa od rynkowej.

Niestety – nabywając dostęp z tego rodzaju ofert praktycznie nigdy nie będzie spełniony warunek, aby osoby współkorzystające z konta pozostawały ze sobą w trwałej relacji – można być wręcz pewnym, że użytkownicy tych kont są sobie nieznani i nigdy się nie spotkają. Tym samym należałoby uznać, w ten sposób zostają naruszone prawa autorskie twórców dzieła, z którego wspólnie korzystają, przekraczane są bowiem granice dozwolonego użytku osobistego, poprzez udostępnienie dzieła niezidentyfikowanej i potencjalnie nieograniczonej liczbie osób.

Jak widać, z zagadnieniami z zakresu prawa autorskiego spotykamy się na co dzień, często nawet się nad tym nie zastanawiając.  Pewne zachowania, nawet stosunkowo popularne czy społeczne akceptowalne, mogą się okazać naruszeniem czyichś praw autorskich.  Warto mieć to na względzie.

Masz pytania o prawo autorskie? Skontaktuj się z nami

Pięć ciekawych faktów dotyczących Praw Konsumenta w Polsce

Pięć ciekawych faktów dotyczących Praw Konsumenta w Polsce

Konsument to osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej (np. zawarcia umowy) niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.

Dzisiaj (poniedziałek, 15 marca) świętujemy Światowy Dzień Praw Konsumenta. Jego historia sięga 1963 roku, kiedy to prezydent USA J.F.Kennedy wygłosił przemówienie, zawierając w nim cztery podstawowe dla konsumentów prawa – do informacji, wyboru, bezpieczeństwa i reprezentacji.

Na świecie święto to obchodzone jest oficjalnie od 1983 roku, zaś w Polsce – od roku 2000.

Nie ulega wątpliwości, że do dnia dzisiejszego prawa konsumenta zostały rozbudowane i obejmują więcej kategorii niż te, o których wspominał 35. Prezydent Stanów Zjednoczonych.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że oprócz regulacji kodeksowych (np. w zakresie rękojmi zawartych w kodeksie cywilnym) podstawowym aktem regulującym w Polsce tę materię jest ustawa z dnia 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta (tekst jedn. Dz.U. 2020 poz. 287). Stanowi ona implementację (przepisanie do prawa polskiego) Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2011/83/UE.

Z okazji dzisiejszego święta, postaramy się przypomnieć kilka najważniejszych uprawnień (i obowiązków), jakie wiążą się z prawami konsumentów, a także zastanowić się, komu przysługują uprawnienia konsumenckie.

Prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość, czyli 14 dni z wydłużeniem do 54 tygodni.

Można byłoby rzec, że świadomość prawa odstąpienia od umowy zawartej na odległość w terminie 14 dni od dnia otrzymania rzeczy jest już dość mocno zakorzeniona w świadomości konsumentów. Nie zwalnia to jednak sprzedawców z obowiązku poinformowania konsumentów o przysługującym im uprawnieniu. Konsekwencje uchybienia temu obowiązkowi mogą być dość bolesne w skutkach dla sprzedających.

Oto bowiem, konsument, który nie został poinformowany o przysługującym mu prawie, może skorzystać ze swojego uprawnienia przez kolejne 12 miesięcy! Tym samym, jeżeli sprzedawca nie dochowa obowiązku informacyjnego, wówczas de facto umożliwi kupującemu odstąpienie od umowy przez ponad rok czasu (12 miesięcy + ustawowe 14 dni).

Sprzedawca może jednak spróbować nadrobić swój błąd. Jeżeli poinformuje kupującego o przysługującym mu prawie później, wówczas konsument będzie mógł dokonać zwrotu przez 14 dni od dnia poinformowania go przez sprzedawcę o tym prawie.

Osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą może, przy spełnieniu pewnych warunków, skorzystać z uprawnień konsumenckich

Od nieco ponad dwóch miesięcy obowiązują w Polsce znowelizowane przepisy ustawy o Prawach Konsumenta i kodeksu cywilnego, które zrównują w pewnych kwestiach uprawnienia osób fizycznych prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą z prawami przysługującymi konsumentom, choć – co warto podkreślić – z pewnymi ograniczeniami.

Warto wymienić dwie podstawowe zmiany. Po pierwsze kupujący prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą będzie miał prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość (analogicznie jak konsument), jeżeli dokona zakupu rzeczy, który to zakup będzie dla niego:

  1. miał charakter gospodarczy (tzn. dokona zakupu, w celu wykorzystywania danej rzeczy w ramach działalności gospodarczej)
  2. nie miał charakteru zawodowego (tzn. że kupujący nie prowadzi działalności gospodarczej w zakresie objętej zakupem).

Przykładowo: Jan Kowalski prowadzący działalność gospodarczą w zakresie usług fryzjerskich będzie mógł zakupić przez Internet do swojego salonu lodówkę, a następnie skorzystać z prawa do odstąpienia od umowy, gdyż jego zakup będzie miał charakter gospodarczy i niezawodowy. Należy bowiem uznać, że Jan Kowalski ma taką samą wiedzę o lodówkach jak typowy konsument. Jeżeli jednak Jan Kowalski zakupi w tym samym sklepie internetowym maszynkę do strzyżenia włosów, wówczas nie będzie mu przysługiwało ustawowe prawo odstąpienia. Należy bowiem uznać, że ten zakup ma charakter zarówno gospodarczy, jak i zawodowy, a Pan Kowalski powinien wykazywać się wiedzą o tego rodzaju produktach jak profesjonalista.

Analogiczne uwagi należy poczynić wobec uprawnień z tytułu rękojmi. Jeżeli strony (B2B) nie wyłączą lub nie ograniczą uprawnień z tego tytułu, w konsekwencji czego zastosowanie znajdą przepisy ustawy, wówczas kupujący prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą będzie mógł skorzystać z uprawnień przysługujących w tym zakresie konsumentom (ze szczególnym uwzględnieniem – bo to wydaje się najważniejszą korzyścią – domniemania powstania wady produktu przed wydaniem mu rzeczy).

„Składam zamówienie z obowiązkiem zapłaty” to pięć najważniejszych słów

W przypadku umów zawartych na odległość, konsument nie tylko musi zostać poinformowany o wszelkich wynikających kosztach i opłatach związanych z realizacją zamówienia, ale musi on (kupujący) również wyraźnie potwierdzić, że wie o tym, iż składane zamówienie wiąże się z obowiązkiem dokonania zapłaty.

W sytuacji, gdy zamówienie odbywa się za pomocą przycisku lub podobnego checkbox-u, sprzedawca musi czytelnie oznaczyć je słowami „składam zamówienie z obowiązkiem zapłaty” lub podobnym sformułowaniem (np. często spotykanym „kupuję i płacę”).

Warto zadbać o odpowiednie sformułowanie, gdyż niespełnienie powyższego warunku skutkuje uznaniem umowy za niezawartą. Konsekwencją tego jest brak roszczeń przysługujących sprzedawcy, nawet w sytuacji, gdy umowa została już wykonana.

Towar na wymiar czy towar na indywidualne zamówienie? To duża różnica.

Niejednokrotnie zdarza się, że przedsiębiorcy posiadają w swojej ofercie produkt sprzedawany „na metry” lub w określonych odcinkach miary – często można zauważyć ogłoszenia dotyczące np. rolet przeciwsłonecznych, z ceną podaną za 2 cm rolety o szerokości 50 cm, czy też tkaniny, w których jednostką zakupu jest 10 cm bieżących.

Problemy pojawiają się jednak wtedy, gdy konsument, dokonawszy takiego zakupu – chce skorzystać z przysługującego mu prawa do odstąpienia od umowy. W tym momencie sprzedawcy najczęściej odmawiają, powołując się na zapisany w ustawie wyjątek od tego prawa, dotyczący towaru na indywidualne zamówienie.

Jest to jednak myślenie błędne – towar na indywidualne zamówienie, to w pewnym sensie towar spersonalizowany, wykonany według życzenia klienta. Towarem na indywidualne zamówienie będzie np. obrączka ślubna z wymyślonym wzorem i określonym grawerem, czy też zamówienie na produkty z własnym logotypem lub nawet zamówienie materiału, ale pociętego według nadesłanego projektu. Widać bowiem wyraźnie, że w tych przypadkach sprzedawca realizuje zamówienie, które zlecił mu klient, i które to zamówienie nosi zindywidualizowane cechy, satysfakcjonujące (najpewniej) tylko tego jednego klienta.

Takiej tezy nie można postawić wobec konsumenta, który złoży zamówienie na 50 odcinków materiału po 10 cm każdy, jeżeli sprzedający oferuje towar właśnie w takich odcinkach. Nie będzie również indywidualnym zamówieniem, jeżeli kupujący zamówi w takiej ofercie 50 „sztuk” prosząc równocześnie, by materiału nie cięto (tzn. chciałby kupić 5m tkaniny). W jego zamówieniu nie ma bowiem żadnej cechy indywidualizującej – takie 10cm odcinki sprzedający ma w ofercie dla każdego kupującego.

Warto o tym pamiętać, konstruując swoje oferty – aby nie tylko dobrze przemyśleć ich stosownie, ale przede wszystkim – aby nie uniemożliwić konsumentom skorzystania z ustawowo przysługujących im praw.

Podsumowanie:

Omówione kwestie to tylko wierzchołek góry lodowej, jaką z pewnością są prawa konsumentów. Warto jednak – korzystając z dzisiejszego święta – zwrócić na nie szczególną uwagę, bowiem są one – w kontekście dokonywania większej ilości zakupów przez Internet – szczególnie aktualne.

Jeżeli będąc przedsiębiorcą potrzebujesz pomocy w związku z prawami konsumenta i zasadami ich stosowania, albo jesteś konsumentem pozostającym w sporze z przedsiębiorcą, który nie chce uwzględnić przysługujących Ci praw – skontaktuj się z nami. Nasi prawnicy zapoznają się z Twoją sytuacją i pomogą podjąć najkorzystniejszą decyzję lub zażegnać powstały konflikt.

kancelaria@jaskulowska.pl

501 39 39 00

 

Adwokat Marta Jaskułowska Kancelaria Adwokacka

Bazylijska 39L
Zgierz, łódzkie 95-100
Polska
Telefon: 501393900
Drugi telefon: 427163427
Email: kancelaria@jaskulowska.pl
Adres URL: https://adwokat.jaskulowska.pl/

Poniedziałek08:15 - 17:00
Wtorek08:15 - 17:00
Środa08:15 - 17:00
Czwartek08:15 - 17:00
Piątek08:15 - 17:00

 

Bezpłatne porady prawne dla ofiar przestępstw

Bezpłatne porady prawne dla ofiar przestępstw

Szanowni Państwo,
Z przyjemnością informujemy, że nasza Kancelaria zaangażowała się w coroczne obchody „Tygodnia Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem„, który związany jest z obchodzonym w dniu 22 lutego Dniem Ofiar Przestępstwa.
W związku z obchodami, bezpłatne porady prawne z zakresu prawa karnego, cywilnego i administracyjnego będą udzielane w siedzibach kancelarii poszczególnych adwokatów, których adresy można znaleźć na stronie ORA Łódź, także w siedzibie Okręgowej Rady Adwokackiej w Łodzi przy ul. Wólczańskiej 199.
Nasza Kancelaria będzie udzielała bezpłatnych porad prawnych 25 lutego 2021 roku (czwartek) w formie mailowej oraz telefonicznej w godzinach 10:00-18:00.
e-mail: kancelaria@jaskulowska.pl
telefon: 501 393 900
Zapraszamy osoby potrzebujące do kontaktu.

XV Europejski Dzień Ochrony Danych Osobowych

XV Europejski Dzień Ochrony Danych Osobowych

Dziś (28 stycznia) świętujemy XV Europejski Dzień Ochrony Danych Osobowych. To niewątpliwa okazja, aby przypomnieć kilka najważniejszych informacji dotyczących tego, kto, na jakiej podstawie, i w jaki sposób powinien chronić dane osobowe!

Jaki akt prawny reguluje w Polsce problematykę danych osobowych?

Od ponad dwóch lat  obowiązuje Rozporządzenie Ogólne Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych (dalej: RODO), które ujednoliciło zasady ochrony danych osobowych w całej Unii Europejskiej.

W celu jego pełnej transpozycji, w Polsce została przyjęta Ustawa o ochronie danych osobowych (z 10 maja 2018 roku). To na jej podstawie na określonych podmiotach ciążą pewne obowiązki, i to na jej podstawie mogą być wymierzone kary za ich nieprzestrzeganie.

Kto bada w Polsce zgodność procedur z RODO?

Wraz z nową ustawą o ochronie danych osobowych powołano nowy urząd – Urząd Ochrony Danych Osobowych. W zakresie jego kompetencji jest dokonywanie kontroli zgodności wszystkich czynności z RODO i polską ustawą, wskazywanie wadliwych elementów takich procesów czy nakładanie kar za ich nieprzestrzeganie.

Jakie kary grożą za naruszenie RODO?

Prezes UODO może nałożyć karę finansową w wysokości nawet do 20 milionów euro lub 4% obrotu w przypadku najpoważniejszych naruszeń (m.in. zasad przetwarzania danych, praw osób, których dane dotyczą, lub niestosowania się do nakazów organu nadzorczego).

Za pozostałe, mniej rażące naruszenia kara może sięgnąć nawet kwoty 10 milionów euro lub 2% obrotu (w zależności od tego, która kwota jest wyższa).

Oprócz kar pieniężnych Prezes UODO może wydawać nakazy dotyczące przywrócenia zgodności z RODO, a nawet nakazać ograniczenie przetwarzania danych wyłącznie do ich przechowywania, co może bezsprzecznie zahamować rozwój przedsiębiorstwa i być bardziej dotkliwe w skutkach niż jakakolwiek kara pieniężna.

Wśród najsłynniejszych kar nałożonych przez UODO warto wskazać karę nałożoną na Morele.net sp. z o.o., które w związku z wyciekiem danych klientów oraz niepoinformowania w terminie o tym zdarzeniu zostały ukarane karą w wysokości prawie 3 milionów złotych, czy prawie 2 miliony kary dla Virgin Mobile Polska sp. z o.o., u której na skutek przeprowadzonej kontroli po wycieku danych ustalono naruszenie licznych przepisów RODO, w tym w zakresie odpowiednich zabezpieczeń czy regularności ich weryfikowania.

Kto ma obowiązek stosować RODO?

Unijne zasady ochrony danych osobowych obowiązują prawie wszystkie podmioty, które mają jakikolwiek związek z działalnością na terenie Państw Członkowskich UE. RODO muszą stosować:

  • przedsiębiorstwa lub podmioty, przetwarzające dane osobowe w ramach działalności swojego oddziału mającego siedzibę na terenie UE, niezależnie od tego, gdzie (w jakim miejscu) dochodzi do przetwarzania danych lub
  • przedsiębiorstwa posiadające siedzibę poza UE, jeżeli oferują towary lub usługi (odpłatnie bądź nieodpłatnie) lub zajmuje się monitorowaniem zachowania osób fizycznych w Unii Europejskiej

Jacy przedsiębiorcy nie muszą stosować RODO?

Jeżeli przedsiębiorca ma swoją siedzibę (główny oddział) poza UE oraz nie kieruje swojej oferty konkretnie do osób fizycznych w UE, nie podlega on regulacjom zawartym w RODO. Jeżeli jednak którykolwiek z tych elementów istnieje (albo siedziba, albo oferta skierowana do obywateli UE), wówczas ma on obowiązek stosowania unijnych zasad ochrony danych osobowych.

Nie będzie kierowaniem oferty do obywateli UE sytuacja, gdy klienci przedsiębiorcy spoza UE będą korzystali z jego usług na terenie UE (przykład: Obywatel Argentyny korzysta z usług świadczonych przez argentyński podmiot – np. operatora telefonii komórkowej – na terenie UE. Ten operator nie ma w tym przypadku obowiązku stosowania RODO).

Czy informacja o przetwarzaniu danych osobowych (obowiązek informacyjny) musi być przetłumaczona?

Przepisy RODO nie wprowadzają nakazu przetłumaczenia strony zawierającej „obowiązek informacyjny” na języki obce (w tym na języki krajów UE, z których mogą pochodzić ewentualni kupujący).

Należy jednak zwrócić uwagę chociażby na Motyw 39. Rozporządzenia oraz na jego art. 12 ust. 1. Zgodnie z nimi administrator danych (najczęściej: przedsiębiorca) powinien udzielić osobie, której dane są przetwarzane, informacji o przetwarzaniu w formie przejrzystej, zrozumiałej, łatwo dostępnej oraz napisanej jasnym i prostym językiem.

W przypadku braku tłumaczenia takiej strony, jeśli osoba, do której skierowana jest oferta nie posługuje się określonym językiem, to może nie być w stanie się zapoznać z taką informacją, co z kolei oznaczałoby, że nie został wobec niej spełniony obowiązek informacyjny.

Takie uzasadnienie mogłoby oznaczać, że należałoby tłumaczyć obowiązki informacyjne na wszystkie języki świata (biorąc pod uwagę globalny zasięg Internetu). To niesie za sobą dwie podstawowe wady. Po pierwsze – byłoby to rozwiązanie na tyle kosztowne, że mogłyby sobie na to pozwolić wyłącznie największe podmioty. Po drugie oznaczałoby to setki tysięcy dodatkowych zakładek, o wątpliwej ilości odsłon. Jak więc z tego wybrnąć?

Przyjmuje się, że ten problem jest rozwiązywany w dość prosty sposób: Obowiązek informacyjny powinien być przetłumaczony na tyle języków, w ilu językach dostępna jest zasadnicza strona internetowa. Przykładowo – jeśli strona posiada tłumaczenie na j. niemiecki, to polityka prywatności również powinna zostać przetłumaczona na ten język.

Wychodzi się bowiem z (dość rozsądnego) założenia, że decydując się na korzystanie ze strony internetowej w określonym języku, użytkownik powinien robić to odpowiedzialnie, czyli znając i uwzględniając własne umiejętności językowe. A skoro umie korzystać ze strony internetowej w określonym języku, to powinien umieć ze zrozumieniem przeczytać obowiązek informacyjny.

Warto dodać, że obowiązek informacyjny powinien być przetłumaczony w sposób profesjonalny, gwarantujący wewnętrzną spójność, poprawność językową, odpowiedni styl językowy i powiązanie z siatką pojęciową RODO.

Wyciek danych osobowych – co dalej!?

Pomimo podjętych środków ochronnych może dojść do sytuacji, w których dane osobowe dostaną się w ręce osób niepowołanych. Co musi wtedy uczynić przedsiębiorca? Co może zrobić użytkownik, którego dane skradziono?

W sytuacji, gdy dojdzie do naruszenia ochrony danych osobowych, administrator musi niezwłocznie (nie później niż w ciągu 72h po stwierdzeniu naruszenia) zawiadomić Prezesa UODO. Dodatkowo, jeżeli zaistniałe zdarzenie niesie wysokie ryzyko naruszenia praw i wolności osób, których dane są przetwarzane, (np. kradzieży tożsamości), informacja taka powinna trafić do tych osób z jednoczesnymi informacjami, co mogą w tej sytuacji zrobić.

Jednocześnie osoby, których dane są przetwarzane, będąc poinformowanymi jakie dane wyciekły, mają możliwość podjąć jak najszybciej odpowiednie działania – przykładowo zmienić hasła logowania do różnych portali (w tym skrzynki mailowej i bankowości elektronicznej), zastrzec swoje karty płatnicze czy dowód osobisty (aby uniknąć kradzieży tożsamości i ewentualnego zaciągnięcia zobowiązań, od wykonania których będą później musieli się uwolnić).

Podsumowując, przepisy RODO chronić mają niedostępne powszechnie dane osobowe, których wyciek mógłby narazić osoby fizyczne na poważne konsekwencje.  Nawet w przypadku wycieku tych danych szybka reakcja podmiotu przetwarzającego dane i informacja do klientów może zapobiec jego negatywnym konsekwencjom.  Dlatego znacznie surowiej karane jest niezgłoszenie naruszenia danych osobowych niż sam fakt, że do wycieku doszło.

Ile wynoszą alimenty na dziecko i jak je wyliczyć?

Ile wynoszą alimenty na dziecko i jak je wyliczyć?

Według polskiego prawa, to rodzice mają obowiązek utrzymania dzieci. W normalnych okolicznościach oboje z nich, wspólnie mieszkając i wychowując dziecko, ponoszą koszty utrzymania swoich pociech. Sytuacja komplikuje się, gdy rodzice nie zamieszkują razem, są w separacji lub po rozwodzie.

Jeżeli dziecko pozostaje przy jednym z rodziców, wówczas drugiego z nich obciąża obowiązek płacenia alimentów na dziecko. Dzieje się tak, gdyż obowiązek alimentacyjny ma dwojaką postać. Z jednej strony jest to osobiste staranie o wychowanie i rozwój dziecka, a z drugiej – świadczenie materialne.

Jak obliczyć wysokość alimentów?

Wiele osób zadaje sobie pytanie, ile wynoszą alimenty na dziecko? Czy istnieją ustalone kwoty alimentów? Jaki jest wzór na obliczenie alimentów? Na takie pytania nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nie ma jednej, odgórnie przyjętej kwoty alimentów, bowiem każdy przypadek sprawy alimentacyjnej rozpatruje się indywidualnie, a ich wysokość zależy od wielu czynników, wśród których najważniejsze są:

  • realne, bieżące, usprawiedliwione potrzeby dziecka,
  • możliwości zarobkowe i majątkowe rodzica, który ma płacić alimenty na dziecko,
  • majątek własny dziecka oraz jego możliwości zarobkowe,
  • osobiste staranie rodzica o wychowanie i rozwój dziecka (świadczenie niepieniężne).

Potrzeby dziecka a alimenty:

Wysokość alimentów oblicza się biorąc pod uwagę to, czego dziecko w chwili obecnej potrzebuje, aby bez przeszkód realizować swoje potrzeby związane z bieżącym utrzymaniem, edukacją, rozwojem czy leczeniem. Jest to więc bardzo „pojemna” kategoria, obejmująca wszystkie wydatki, jakie rodzice ponoszą w związku z zapewnieniem dziecku odpowiednich warunków do życia. Może ona również obejmować to, co jest dziecku potrzebne, a na co nie stać rodzica, przy którym dziecko pozostaje.

Sąd rozpoznający sprawę o alimenty weźmie więc pod uwagę miesięczne koszty związane z:

  • mieszkaniem, w którym dziecko przebywa (czynsz, dodatkowe opłaty),
  • rachunkami za media, pozostałymi opłatami mieszkaniowymi,
  • ubraniami i obuwiem,
  • wyżywieniem,
  • środkami higieny osobistej
  • środkami czystości (np. tzw. chemią domową),
  • leczeniem (wizytami u lekarza, badaniami, pobytami w szpitalu, rehabilitacją)
  • lekarstwami i suplementami diety

Ponadto, aby prawidłowo wyliczyć alimenty na dziecko, należy uwzględnić również wydatki na dziecko związane z jego edukacją, zajęciami dodatkowymi czy rozwojem jego pasji i zainteresowań. Z tego powodu warto uwzględnić w wyliczeniu na przykład koszty:

  • wyprawki szkolnej (zeszyty, książki, przybory)
  • pozaszkolnych zajęć dodatkowych (np. szkółki piłkarskiej, kursu języka obcego, itp.)
  • korepetycji i kursów
  • uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych (wyjścia do kina, teatru)
  • wycieczek szkolnych
  • transportu (przejazdu dziecka do i ze szkoły, zajęć dodatkowych, lekarzy itd.)

 

Nie należy też zapominać o większych, jednorazowych wydatkach na dziecko, takich jak zakup komputera, roweru czy telefonu. Kosztem utrzymania i usprawiedliwioną potrzebą dziecka będzie też wypoczynek (kolonie, zimowiska, wakacje, ferie i związane z tym opłaty).

Rozpatrując kwestie potrzeb dziecka przy obliczaniu alimentów warto pamiętać o tym, że powinny być to wydatki jak najlepiej udokumentowane (faktury imienne, przelewy), jak również, iż powinny one uwzględniać dotychczasowy poziom życia dziecka i poziom życia każdego z rodziców.

 

alimenty w sądzie wygrana sprawa

 

Gdy zsumujemy wszystkie powyższe punkty (jak również – jeśli istnieją – wydatki tam niewymienione), dzielone są na pół lub rozkładane na rodziców w innej proporcji, w zależności od osobistych starań każdego z rodziców o wychowanie dziecka. Obowiązek pokrywania potrzeb dziecka ciąży bowiem na obojgu z rodziców. Tak otrzymaną kwotę należy porównać z możliwościami majątkowymi i zarobkowymi osoby, która ma płacić alimenty na dziecko. Dzięki temu możliwe jest ustalenie, w jakim stopniu może ona materialnie przyczyniać się do realizowania obowiązku alimentacyjnego wobec dziecka, gdyż jest to kolejny element wpływający na obliczenie wysokości alimentów.

Zarobki i majątek rodzica zobowiązanego a wysokość alimentów do zmiany

Zdarza się tak, że choć bieżące potrzeby dziecka są usprawiedliwione i uzasadnione, to jednak ich realizacja przekracza możliwości finansowe rodzica zobowiązanego do ich opłacania. Może się wtedy okazać, że Sąd zasądzi od rodzica zobowiązanego kwotę niższą niż wystarczająca na zaspokojenie w pełni potrzeb dziecka.  W takiej sytuacji uzupełniająco obowiązek alimentacyjny ciąży na dziadkach uprawnionego dziecka.  Co ciekawe, nie tylko na dziadkach – rodzicach zobowiązanego, lecz również na drugich dziadkach.

Wymaga podkreślenia, że wysokość alimentów zależy nie od rzeczywistych czy wykazywanych zarobków rodzica zobowiązanego, lecz od tego, jakie zarobki mógłby osiągnąć, gdyby wykorzystał w pełni swoje wykształcenie i możliwości.  Zdarza się bowiem, że rodzic, od którego mają być zasądzone alimenty, rezygnuje z pracy/ przechodzi do „czarnej strefy”, aby wykazać jak najniższy dochód.  Nie ma jednak znaczenia, bowiem znaczenie mają nie jego dochody, lecz możliwości zarobkowe i majątkowe.  Inaczej będzie więc traktowana osoba, która nie ma wykształcenia lub doświadczenia zawodowego i w istocie może mieć problem ze znalezieniem dobrze płatnej pracy, a inaczej potraktuje się kogoś, kto zarabia mało pomimo tego, że z łatwością mógłby osiągać wyższe zarobki.

Znaczenie – poza zarobkami – będzie miał również majątek posiadany przez zobowiązanego do alimentów. Bezsprzecznie większe możliwości finansowe będzie miała osoba, która nie pracuje, ale posiada nieruchomości lub udziały czy akcje w spółkach, niż człowiek bezrobotny pozbawiony jakiegokolwiek majątku.

Czy majątek dziecka wpływa na alimenty?

Na wysokość alimentów wpływa to, czy dziecko posiada własny majątek, który może generować dochód (np. nieruchomość, którą można wynająć). Jeśli taka sytuacja będzie miała miejsce, a dodatkowo np. rodzic obowiązany nie będzie miał dużych zdolności zarobkowych, wówczas zapewne zostanie to uwzględnione przy przyznanej kwocie alimentów.

Podobnie będzie w sytuacji dzieci pełnoletnich, które kontynuują naukę, ale jednocześnie otrzymują stypendium, pracują dorywczo, lub z uwagi na ilość zajęć albo czas ich odbywania mają możliwość podjęcia pracy.

Osobiste starania o rozwój dziecka a alimenty

Z alimentami oraz ich wysokością wiążą się również osobiste starania każdego z rodziców o utrzymanie i wychowanie dziecka. Najczęściej na wysokość zasądzonych alimentów – w sposób podwyższający ich wysokość – mają wpływ osobiste starania tego z rodziców, który sprawuje bieżącą opiekę nad dzieckiem.

Do osobistych starań zaliczyć możemy takie działania, które przekładają się na polepszenie jego warunków życia (w tym warunków bytowych) lub jego rozwój. Najczęściej wymienia się tu bieżącą opiekę nad dzieckiem, sprawowanie nad nim pieczy, ale również wyremontowanie mieszkania, w którym dziecko przebywa, pokoju dziecka, zapewnianie mu rozrywek czy uczenie czegoś.  Oczywistym jest również, że gdy jeden z rodziców sprawuje opiekę nad dzieckiem w wymiarze uniemożliwiającym mu podjęcie pracy, zobowiązany do alimentacji powinien łożyć kwotę przekraczającą 50% kosztów utrzymania dziecka.

 

alimenty na dziecko

 

Wyliczenie alimentów nie jest ani proste ani tym bardziej oczywiste. To jedna z najbardziej złożonych i wielowymiarowych kwestii, jakie wiążą się z wychowywaniem dziecka przez niezamieszkujących wspólnie rodziców i rzadko kiedy sytuacja tutaj będzie bezsporna i jednoznaczna.

Udokumentowanie potrzeb dziecka nie zawsze jest łatwe do przeprowadzenia, gdyż rzadko kiedy zbiera się rachunki za bieżące, podstawowe wydatki a czasem nawet na „większe wydatki” nie posiada się odpowiedniego dokumentu.

Ciężko również obiektywnie ocenić możliwości zarobkowe rodzica, który ma płacić alimenty, gdyż nawet jeżeli posiada on odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje, które umożliwiałyby podjęcie dobrze płatnej pracy, to nie musi mieć to związku np. z brakiem umiejętności wynegocjowania godnego wynagrodzenia czy przebrnięcia przez procesy rekrutacyjne. Równie subiektywnej ocenie podlegać będzie ustalenie wymiaru i znaczenia osobistych starań o wychowanie dziecka.

Podczas pandemii Polacy nie płacą za czynsz i najem

Podczas pandemii Polacy nie płacą za czynsz i najem

Czynsz jest nagminnie niepłacony, bo tak jest najłatwiej!

Według Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor, prowadzącego Rejestr Dłużników, wartość długów czynszowych Polaków wzrosła przez ostatnie pół roku o ponad 28 milionów złotych. Dla porównania warto dodać, że w tożsamym okresie ubiegłego roku wzrost zadłużenia wynosił około 3,5 miliona złotych. W powyższym Rejestrze widnieje obecnie ponad 172 miliony złotych zaległości czynszowych, z czego ponad 162 mln to zadłużenie konsumentów, a tylko 10 milionów to długi przedsiębiorców.

Rekordzistą pod względem zaległości czynszowych jest 68-letni mieszkaniec Dolnego Śląska, który musi oddać prawie 544 tysięcy złotych. W kategorii przedsiębiorców niechlubne pierwsze miejsce należy do osoby z województwa lubuskiego, której zadłużenie to niemal 707 tysięcy.

BIG InfoMonitor przeprowadził również badanie dotyczące zachowań finansowych podczas pandemii. Z przeprowadzonego badania jednoznacznie wynika, że po wiosennej kwarantannie aż jeden na sześciu obywateli odczuł społeczne przyzwolenie na nieregulowanie bieżących należności, a gdy pojawiły się problemy z płynnością finansową – nawet 1 z 4 osób nie uregulowała któregoś z wymagalnych już rachunków.

Lektura tego badania prowadzi również do wniosku, że właśnie należności z tytułu czynszu oraz wynajmu nieruchomości są jednymi z najchętniej wybieranych przez dłużników płatnościami, których zapłatę mogą opóźnić. Obok nich, w pierwszej trójce zobowiązań najczęściej płaconych po terminie znalazły się również rachunki za telefon i media.

Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że przy braku wystarczającej ilości pieniędzy, nieopłacony czynsz nie przynosi dłużnikowi przykrych dla niego konsekwencji, które jakkolwiek mógłby odczuć, w przeciwieństwie do pozostałych mediów. Usługodawca z łatwością będzie mógł odciąć dostęp do prądu, gazu, Internetu czy telewizji, a tymczasem nikt nie zamknie od razu domu dłużnikowi tylko z tego powodu, że spóźnia się z zapłatą czynszu.

Konsekwencje takiego toku myślenia są jednak przykre i często bolesne. Należność z tytułu nieopłaconego czynszu najczęściej rośnie do poziomu, z którym bardzo trudno sobie później poradzić – zwłaszcza, że do zapłaty w dalszym ciągu są inne zobowiązania.

 

Właściciele i administratorzy nieruchomości nie potrafią prowadzić windykacji długów.

Biuro Informacji Gospodarczej podaje, że średnie zadłużenie konsumenta z tytułu nieopłaconego czynszu to teraz 19 868 złotych. Oznacza to, że jest przeszło pięć razy większe niż średni nieopłacony rachunek telefoniczny (w przybliżeniu – 3 700 złotych).

Dzieje się tak głównie dlatego, że właściciele nieruchomości i ich administratorzy zdecydowanie  rzadziej niż firmy oferujące usługi masowe korzystają z usług profesjonalnych pełnomocników, którzy skutecznie mogliby pomóc im w legalnej walce z nierzetelnym dłużnikiem.

Wskazać należy, że praktycznie nie korzystają oni chociażby z przedsądowych wezwań do zapłaty, których cechą charakterystyczną jest dość istotna skuteczność. Dłużnik – otrzymawszy takie wezwanie – od razu zobaczy jakie konsekwencje prawne czekają go, gdy nie ureguluje swojego zadłużenia. Zapewne nie będzie od razu eksmitowany (w czasie pandemii jest to jeszcze bardziej utrudnione), ale informacja o ewentualnym pozwie lub sądowym zabezpieczeniu przysługujących Wierzycielowi należności z reguły dobrze wpływa na mobilizację dłużników do spłaty Wierzyciela.

 

Kim jest typowy dłużnik? To mężczyzna w średnim wieku.

Aż 1 na 8 ankietowanych przyznał, że nie opłaca (lub nie zapłacił) czynszu. Z powodu czynszu częściej dłużnikami zostawali mężczyźni (13 proc. wobec 10 proc. kobiet) oraz osoby w wieku 25-34 lat (20 proc.).

Obecnie liczba dłużników czynszowych wynosi 8 661 i powiększyła się od marca o 284 osoby.

Spośród badanych, 27% zadeklarowało, że czasem spóźniali się z zapłatą należności w związku z sytuacją wywołaną Koronawirusem. Obawiali się również utraty płynności finansowej i popadnięcia w dalszą, niekontrolowaną spiralę zadłużenia.

Warto również zauważyć, że w czasie pandemii w prawie wszystkich grupach wiekowych (poza jedną) zwiększyła się wartość zaległości z tytułu nieopłaconych rachunków, kredytów i pożyczek. Wyłącznie osoby między 18 a 24 rokiem życia zmniejszyły swoje zadłużenie (patrząc na ostatnie 6 miesięcy). Nie ma to jednak związku ze zmianą sposobu gospodarowania pieniędzmi ani spłatą dotychczasowych długów a ograniczeniem do minimum własnych wydatków oraz przejściu (w części) na utrzymanie rodziców lub opiekunów. Młodzi ludzie na później odłożyli również swoje marzenia o samodzielnym wyruszeniu w „wielki świat”.

 

Czy można skutecznie odzyskać długi z czynszu lub najmu?

Doświadczenie wskazuje, że kwota należności z tytułu czynszu administracyjnego lub najmu jest w porównaniu do innych rachunków raczej wysoka. Z pewnością jednak nie należy bagatelizować faktu jej nieuregulowania przez Dłużnika. Ponadto najwłaściwszym zachowanie będzie przypomnienie Dłużnikowi o jego obowiązku niezwłocznie po uchybieniu terminowi płatności.

Życie pisze jednak różne scenariusze, w tym takie, w którym rozwiązania polubowne są nieskuteczne. Wówczas warto skorzystać z usług profesjonalnego pełnomocnika, posiadającego duże doświadczenie w dziedzinie odzyskiwania należności. Adwokat podejmie w imieniu Wierzyciela kontakt z nierzetelnym Dłużnikiem, wyśle odpowiednio sformułowane wezwanie do zapłaty. W dalszej kolejności może podjąć również inne – stosowne do okoliczności danej sprawy – kroki, kierując np. pozew do właściwego sądu.

Wezwania do zapłaty i kontakt z dłużnikiem, podjęty przez profesjonalnego pełnomocnika są najbardziej skuteczne wobec nowych, niedawno powstałych długów. Czasami już te działania prowadzą do całkowitej spłaty zadłużenia.

Wszystko wskazuje więc, że nie warto – zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną niestabilność – przekładać odzyskania długów czynszowych i zawczasu odzyskać niemałą kwotę pieniędzy.

Źródło: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C754885%2Cbig-infomonitor-przez-pol-roku-pandemii-przybylo-28-mln-zl-dlugow

 

Umów poradę prawną

Karta Dużej Rodziny – rabaty na porady prawne

Karta Dużej Rodziny – rabaty na porady prawne

Od pewnego czasu obserwujemy wzrost zainteresowania usługami prawniczymi przez rodziny wielodzietne. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów jest nam niezmiernie miło poinformować, że od połowy października dołączyliśmy do podmiotów honorujących ogólnopolską Kartę Dużej Rodziny.

Posiadacze KDR mogą w Naszej Kancelarii liczyć na:

  1. 20% zniżki na poradę prawną przez Internet umówioną przez naszą stronę internetową,
  2. 20% zniżki na pierwszą poradę prawną udzieloną stacjonarnie, w siedzibie kancelarii.

Kalendarz umożliwiający wybranie terminu (daty i godziny) porady prawnej jak również formy jej przeprowadzenia dostępny jest na stronie internetowej https://adwokat.jaskulowska.pl/porada-prawna-przez-internet/

Wierzymy, że dzięki zaoferowanym zniżkom większa grupa klientów uzyska dostęp do profesjonalnej pomocy prawnej udzielanej przez doświadczonego Adwokata, który będzie mógł przedstawić odpowiedzi na nurtujące ich zagadnienia prawne lub skutecznie reprezentować ich na dalszym etapie postępowania (w zależności od poczynionych ustaleń).

Nasze zadowolenie z nawiązanej współpracy jest tym większe, że jesteśmy jedną z dwóch kancelarii prawnych w województwie łódzkim, wspierającą w ten sposób rodziny wielodzietne.

Zachęcamy do zapoznania się ze wszystkimi korzyściami, jakie wiążą się posiadaniem Karty Dużej Rodziny oraz z warunkami, jakie należy spełnić, aby stać się jej posiadaczem. Wszelkie informacje dostępne są na stronie internetowej https://www.gov.pl/web/rodzina/karta-duzej-rodziny-ogolne.

Zasady wizyt w budynku kancelarii

Zasady wizyt w budynku kancelarii

W związku z rosnącą liczbą przypadków COVID-19, podjęliśmy kroki ograniczające ryzyko zachorowania.

  • W kancelarii działa urządzenie jonizujące i sterylizujące powietrze
  • Po każdej wizycie czyścimy krzesła i stół oraz wietrzymy pomieszczenie
  • Zamontowaliśmy osłony oddzielające
  • Wydzieliliśmy poczekalnię na parterze budynku
  • Stworzyliśmy osobny dzwonek przy domofonie, dla osób umówionych na wizytę w kancelarii
  • Udostępniamy jednorazowe maseczki dla klientów

Wprowadziliśmy również następujące zasady:

  • Na wizytę w kancelarii zapraszamy tylko osoby zdrowe (osoby z katarem / kaszlem / gorączką mogą uzyskać poradę przez Internet lub telefonicznie 501393900)
  • Dostęp na piętro mają tylko osoby umówione na wizytę oraz pracownicy kancelarii
  • Na wizyty można przychodzić najwcześniej 10 minut przed wyznaczoną godziną
  • Podczas wizyty należy mieć na sobie maseczkę lub przyłbicę zasłaniającą NOS i usta.

Powyższe starania podejmujemy w trosce o bezpieczeństwo Państwa i nasze, jak również aby zapobiec przewlekaniu się spraw sądowych z powodu choroby.

 

 

Dieselgate czyli afera Volkswagena – odszkodowania po wyroku TSUE

Dieselgate czyli afera Volkswagena – odszkodowania po wyroku TSUE

W czwartek – 9 lipca – Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie, które może stanowić przełom w walce nabywców aut Volkswagena ze zmanipulowanymi silnikami diesla (Dieselgate) przeciwko niemieckiemu koncernowi samochodowemu.

  1. Istotne jest miejsce nabycia samochodu, a nie miejsce dokonania modyfikacji silnika

Jak wskazali sędziowie z Luksemburga, szkoda, jaką poniósł nabywca wadliwego pojazdu urzeczywistniła się w państwie członkowskim, w którym doszło do nabycia tego pojazdu za cenę wyższą od rzeczywistej wartości samochodu. Jeśli bowiem „w danym państwie członkowskim (…) pojazdy zostały niezgodnie z prawem wyposażone przez ich producenta w oprogramowanie manipulujące danymi dotyczącymi emisji spalin, a następnie zostały nabyte od osoby trzeciej w innym państwie członkowskim (…), miejsce urzeczywistnienia się szkody znajduje się w tym ostatnim państwie członkowskim„.

Co więcej, zdaniem TSUE „producent samochodu mający siedzibę w jednym państwie członkowskim [UE], dokonujący niezgodnych z prawem manipulacji w odniesieniu do samochodów sprzedawanych w innych państwach członkowskich, może racjonalnie przewidzieć, że zostanie pozwany przed sądami tych państw członkowskich”.

Inaczej rzecz ujmując – sądy państw członkowskich Unii Europejskiej, w których to krajach sprzedawano wadliwe egzemplarze pojazdów niemieckiego producenta mają wszelkie prawne kompetencje do orzekania w przedmiocie odpowiedzialności koncernu Volkswagen za szkodę wyrządzoną właścicielom samochodów, polegającą na różnicy między ceną zapłaconą za pojazd a jego rzeczywistą wartością.

  1. Za jakie pojazdy można domagać się odszkodowania?

Afera Volkswagena, potocznie zwana Dieselgate, dotyczy samochodów Grupy Volkswagen (m.in. VW, Skody, Seata i Audi), wyprodukowanych w latach 2008-2015, w których zamontowano silnik TDI o pojemności 1,2 lub 1,6 lub 2,0 l o oznaczeniu EA 189 EU5. We wskazanych jednostkach znajduje się bowiem oprogramowanie do sterowania silnikiem, które w warunkach testowych pozwala zaniżyć wartość emisji tlenków azotu.

Manipulując wynikami emisji spalin w swoich samochodach, Volkswagen wprowadzał kupujących w błąd, przekonując, że produkowane przez niemiecki koncern samochody są przyjazne środowisku. Jak przekonuje Prezes UOKiK Marek Niechciał – z uwagi na rosnącą świadomość ekologiczną Polaków oraz coraz większą troskę o środowisko, wielu nabywców mogło wybrać określony samochód właśnie z uwagi na mniejszą ilość wytwarzanych przez niego toksycznych substancji.

Auta wyposażone w system oszukujący badanie spalin nie spełniają norm Euro 5 i emitują kilkadziesiąt razy więcej śmiertelnych tlenków azotu niż przewidują to dopuszczalne normy. Modyfikacja została zainstalowana w około 11 milionach pojazdów grupy VW na całym świecie, z czego około 140 tysięcy znajduje się na polskim rynku.

  1. Czego można się domagać?

Nabywcy pojazdów z zainstalowanym oprogramowaniem manipulującym mogą dochodzić swoich roszczeń dwutorowo. Z jednej strony możliwe jest dochodzenie roszczeń z tytułu rękojmi za wady rzeczy sprzedanej lub niezgodności towarów z umową. W tym jednak przypadku stroną, przeciwko której należałoby skierować roszczenia nie jest koncern samochodowy Volkswagen AG lecz poszczególni dealerzy, od których wadliwe auta zostały nabyte.

Drugą możliwością jest udowodnienie Volkswagenowi (bezpośrednio jako producentowi) odpowiedzialności za szkodę z tytułu czynu niedozwolonego. Podstawą tego rodzaju roszczenia byłby art. 415 k.c. Jest to jednak rozwiązanie bardziej skomplikowane, gdyż wymaga wykazania powstania szkody (ubytku w majątku poszkodowanego nabywcy), co w sytuacji niezmienionej wartości rynkowe pojazdów (albowiem nie ma egzemplarzy nie-wadliwych) może być trudne do wykazania.

W jednym z pozwów zbiorowych przeciwko Volkswagen AG za szkodę powodowie uznają koszt modyfikacji pojazdu w sposób, który umożliwi spełnianie normy Euro 5 przy zachowaniu aktualnej dynamiki i poziomu spalania. Z uwagi na to, że najprawdopodobniej nie przeprowadzono ani jednej takiej modyfikacji, jak również przy założeniu, iż żadna tego typu modyfikacja nie zostanie dokonana, taki potencjalny koszt, którego poniesienie jedynie „jest planowane”, może okazać się niewystarczającym.

Wymierność szkody w aferze Dieselgate można próbować jednak określić przy pomocy utraty wartości handlowej wadliwego pojazdu, jak również zakładając możliwość utraty homologacji przez auta niespełniające norm ochrony środowiska. O ile (z uwagi na skalę problemu oraz czas jaki upłynął od wykrycia nieprawidłowości) drugie rozwiązanie nie jest zbyt prawdopodobne, o tyle wyliczenie hipotetycznego ubytku wartości pojazdu wydaje się kalkulacją możliwą do przeprowadzenia. Należałoby tu postąpić analogicznie co w sytuacji aut powypadkowych – nawet wykonanie naprawy zgodnie ze sztuką nie przywróci pojazdowi pełnej wartości, gdyż tego rodzaju pojazd będzie cieszył się mniejszym zainteresowaniem na rynku, a w konsekwencji zostanie sprzedany później lub za niższą kwotę niż jego bezawaryjny konkurent.

  1. O jaką kwotę można walczyć w ramach Dieselgate?

Większość spraw wytoczonych w związku z aferą Dieselgate nie została jeszcze prawomocnie zakończona, w związku z czym nie jest możliwe precyzyjne określenie kwoty odszkodowań uzyskiwanych przez właścicieli pojazdów. Tym niemniej można wskazać, że uczestnicy pozwu zbiorowego, o którym była mowa powyżej (wytoczonego na podstawie art. 415 k.c.) domagają się 30 000 zł za każdy z pojazdów (lub 15 000 zł w przypadku tańszych modeli).

W Niemczech oskarżony koncern samochodowy zawarł ugodę ze stowarzyszeniem reprezentującym poszkodowanych konsumentów, w ramach której każdy z właścicieli otrzymał – w zależności od modelu i wieku samochodu – odszkodowanie w wysokości od €1350 do €6257.

W postępowaniu stanowiącym podstawę wydania orzeczenia przez TSUE, austriackie stowarzyszenie konsumentów, reprezentujące właścicieli wadliwych pojazdów uważa, że gdyby kupujący mieli informacje o rzeczywistych poziomach emisji generowanej przez samochody grupy VW to nie dokonaliby zakupu w ogóle lub zapłaciliby około 30% mniej.

Na ostateczne ukształtowanie się powodów oraz zakresu odpowiedzialności Volkswagena trzeba będzie zapewne jeszcze poczekać. Istotne znaczenie w Polsce może mieć zakończenie postępowania przed UOKiK, które w styczniu br. nałożyło na niemiecki koncern ponad 120 mln złotych kary. Uprawomocnienie się powyższej decyzji ułatwiłoby konsumentom dochodzenie roszczeń z powodu wprowadzania konsumentów w błąd w zakresie kierowanej do nich oferty jak również w zakresie stosowanych wobec nich nieuczciwych praktyk rynkowych

Chcesz porozmawiać z naszym ekspertem od motoryzacji? Umów wizytę lub zadzwoń 42 716 34 26

 

Zostaw wiadomość:

[contact-form][contact-field label=”E-mail” type=”email”][contact-field label=”telefon” type=”text” required=”1″][contact-field label=”Wiadomość” type=”textarea” required=”1″][/contact-form]

Odmrażanie pracy kancelarii

Odmrażanie pracy kancelarii

Z uwagi na postępujący proces „odmrażania” życia społecznego oraz gospodarczego, pragniemy Państwa poinformować, że nasz zespół wraca do stałej pracy w siedzibie kancelarii.
Z tego też względu, wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom, od 1 czerwca 2020 roku wprowadzamy w ograniczonym zakresie możliwość umawiania spotkań z Panią mecenas bezpośrednio w siedzibie kancelarii.
Jednakże w trosce o Państwa i nasze zdrowie, preferowanym sposobem komunikacji pozostają do odwołania spotkania online- dla Państwa wygody także w siedzibie kancelarii, w wydzielonym pomieszczeniu.

Zastrzegamy, że porady będą udzielane bezpośrednio jedynie w szczególnych wypadkach.

Poniżej przedstawiamy Państwu zbiór zasad, których przestrzeganie jest warunkiem umówienia spotkania w siedzibie kancelarii.

Zasady odbywania spotkań w kancelarii:

– Porady w siedzibie kancelarii przeznaczone są dla osób zdrowych, niemających objawów chorobowych (kaszel, gorączka), nieodbywających kwarantanny oraz nieposiadających w ciągu ostatniego miesiąca kontaktu z osobami mającymi objawy chorobowe bądź objętymi kwarantanną.

– Przed spotkaniem prosimy o dokonanie pomiaru temperatury- w razie wątpliwości co do swojego stanu zdrowia, prosimy o kontakt- dostosujemy nowy termin spotkania bądź przeprowadzimy poradę w trybie online.

– Warunkiem koniecznym do przyjęcia przez Panią mecenas jest posiadanie maski bądź przyłbicy- rękawiczki nie są wymagane, gdyż przed spotkaniem ręce klientów są każdorazowo dezynfekowane przez pracowników kancelarii.

– Prosimy o zabranie ze sobą torby jednorazowej, którą będą mogli Państwo wyrzucić po spotkaniu- torba jest przeznaczona na Państwa rzeczy osobiste typu torebka, okrycie wierzchnie, aby zminimalizować potencjalne ryzyko osadzenia się wirusa na Państwa rzeczach.

– Przed każdym spotkaniem gabinet Pani mecenas jest dokładnie wietrzony oraz dezynfekowany.

– Prosimy o przychodzenie zgodnie z umówioną godziną- przyjście przed czasem (powyżej 10 minut) może spowodować odmowę wpuszczenia do siedziby kancelarii przez pracownika.

– Przyjście na spotkanie równoważne jest ze złożeniem oświadczenia woli o braku przeciwwskazań medycznych oraz prawnych co do możliwości odbycia spotkania. W razie wątpliwości co do Państwa stanu zdrowia, zastrzegamy sobie możliwość powiadomienia odpowiednich służb.

Co to jest separacja i czym różni się od rozwodu?

Co to jest separacja i czym różni się od rozwodu?

Według danych Głównego Urzędy Statystycznego w 2016 roku prawomocnie orzeczono 1612 separacji. Z powództwa męża zostało wszczętych jedynie 310 postępowań, a aż 1129 z inicjatywy żony. Sąd orzekł o separacji na zgodny wniosek stron w 173 przypadkach. Dla porównania w tym samym roku orzeczono aż 63497 rozwodów.  Porównując te dane można zauważyć, że separacja jest rzadko spotykanym sposobem uregulowania sytuacji prawnej małżonków. Z czego to wynika? Czym właściwie jest separacja?

Separacja została wprowadzona do kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w 1999 roku. Instytucja ta w kulturze znana była od XIX wieku i nazywano ją ,,rozdzieleniem małżonków od stołu i łoża’’.

Separacja to rozwiązanie dla małżonków, którzy nie są zdecydowani na ostateczne rozwiązanie swojego małżeństwa, a mimo tego chcieliby w jakiś sposób uregulować swoje relacje.

Separacje w ostatnich 20 latach.
SEPARACJE PRAWOMOCNIE ORZECZONE
Kto może żądać separacji?

Zgodnie z art. 611 § 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
,,Jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny rozkład pożycia, każdy
z małżonków może żądać, ażeby sąd orzekł separację.’’
Zgodnie z treścią przepisu, separacji żądać może każdy z małżonków, oczywiście mogą również żądać tego oboje.

W jakiej sytuacji można rozważać separacje? Jakie są przesłanki do jej orzeczenia?

Aby doszło do orzeczenia separacji musi być spełniona jedna przesłanka pozytywna i nie może być spełniona żadna przesłanka negatywna.
Przesłanką pozytywną jest zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Zupełny rozkład pożycia oznacza zerwanie więzi psychicznej, fizycznej i gospodarczej (taka sama sytuacja jak przy orzeczeniu rozwodu). Zupełny rozkład pożycia nie może mieć charakteru TRWAŁEGO i to jedna z głównych okoliczności odróżniających separacje od rozwodu. Przy orzeczeniu rozwodu istnieje przekonanie, że po pierwsze nastąpił zupełny rozkład pożycia małżeńskiego, a po drugie ten rozkład jest trwały (nie ma pozytywnych prognoz na przyszłość, nie widać szans na to, aby małżonkowie ponownie podjęli pożycie małżeńskie). W przypadku separacji takie szanse istnieją i możliwe, że małżonkowie ponownie będą razem.
Przesłanki negatywne:
1) w wyniku separacji ucierpiałoby dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków;
2) orzeczenie separacji byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
Innymi słowy, zgodnie z przepisami orzeczenie separacji nie może spowodować cierpienia małoletnich dzieci stron. Co więcej musi być zgodne
z zasadami współżycia społecznego (mówiąc w dużym uproszczeniu orzeczenie separacji musi być zgodne z ogólnymi zasadami, wartościami).
Dużą różnicą między separacją a rozwodem jest brak trzeciej przesłanki negatywnej. Otóż, separacji może również żądać małżonek wyłącznie winny rozkładowi małżeństwa. Jest to o tyle ważne, gdyż przy orzeczeniu rozwodu jest to przesłanka negatywna, czyli taka która nie może zostać spełniona.przyczyny

Jakie są skutki separacji?

– skutki prawie takie same jak przy rozwodzie;
– małżeństwa nadal trwa;
– nie jest się stanu wolnego;
– w każdej chwili małżonkowie mogą żądać zniesienia separacji (różnica między separacją a rozwodem, ponieważ rozwód jest ostateczny);
– małżonek nie może wstąpić w nowy związek małżeński;
– ustaje obowiązek wspólnego pożycia;
– jeśli wymagają tego względu słuszności, małżonkowie obowiązani są do wzajemnej pomocy;
– wyłączenie dziedziczenia ustawowego – jeśli w trakcie trwania separacji umrze jeden z małżonków, drugi nie będzie dziedziczył na mocy ustawy -> jest to bardzo ważny skutek, gdyż w trakcie separacji małżonek może dziedziczyć jedynie na mocy testamentu;
– między małżonkami ustaje wspólność majątkowa, a w jej miejscu pojawia się rozdzielność majątkowa;
– w czasie trwania separacji ustaje domniemanie pochodzenia dziecka od męża matki urodzonego po upływie 300 dni od ustania separacji.

Jak uzyskać orzeczenie o separacji?

Po pierwsze należy wnieść pozew o separację do sądu okręgowego właściwego dla miejsca zamieszkania. W pozwie wskazać należy dokładne dane stron (imię, nazwisko, numer PESEL oraz adres zamieszkania/adres do doręczeń), określić żądanie: separacja bez orzekania o winie/separacja z orzekaniem o winie, żądanie co do władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi stron oraz o wysokości ewentualnych alimentów na rzecz małoletnich. Swoje żądania oczywiście należy uzasadnić wskazując na spełnienie przesłanki pozytywnej i niewystępowanie przesłanek negatywnych. Do pozwu załączyć należy skrócony odpis aktu małżeństwa oraz odpis skrócony aktów urodzenia małoletnich dzieci. Należy też uiścić opłatę sądową, która wynosi 600 zł (taka sama opłata jak przy pozwie rozwodowym), a potwierdzenie dokonania opłaty załączyć do pozwu.
Jeśli jednak małżonkowie są zgodni co do orzeczenia separacji i nie posiadają wspólnych małoletnich dzieci opłata sądowa wynosi 100 zł. separacje-2018

Zniesienie separacji

Separacje może zostać zniesiona w każdym czasie. Dokonuje tego Sąd, orzekając na zgodne żądanie małżonków. W takiej sytuacji ustają skutki separacji, małżeństwo odżywa, a między małżonkami powstaje ponownie ustawowy ustrój majątkowy. Jeśli jednak mimo zakończenia separacji, małżonkowie zgodnie żądają pozostawania w rozdzielności majątkowej, Sąd orzeka taką rozdzielność.

Granica między separacją, a rozwodem

Jeśli jeden z małżonków żąda rozwodu, a drugi separacji to Sąd orzeka:
rozwód w sytuacji, gdy spełnione zostały przesłanki rozwodu;
– separację w sytuacji, gdy orzeczenie rozwodu jest niedopuszczalne,
a żądanie orzeczenia separacji jest zasadne.

Istotne jest, że orzeczenie separacji nie zamyka drogi do orzeczenia rozwodu. Mimo separacji małżonków, mogą oni żądać rozwodu.

Separacja mimo, iż już od 20 lat uregulowana jest w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, nadal nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem. Warto jednak przyjrzeć się tej instytucji,  bo może ona stanowić dobre rozwiązanie w określonym stanie faktycznym albo być pewną formą kompromisu.

Źródła danych https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/rocznik-demograficzny-2019,3,13.html

 

Rozwód bez orzekania o winie – statystyki dla Polski

Rozwód bez orzekania o winie – statystyki dla Polski

Rozwód bez orzekania o winie

W 2018 r. 77,5% rozwodów miało miejsce bez orzekania o winie, 14,5% z winy męża, 3,3% z winy żony, 4,7% z winy obojga małżonków.  Jeżeli małżonkowie zgodnie wnoszą o rozwód bez orzekania o winie, Sąd odstępuje od badania kwestii winy. Czy wtedy Sąd pyta o przyczynę rozstania małżonków?  Może, dla celów statystycznych, zadać takie pytanie, czasami się to zdarza.

Rozwody z i bez orzekania o winie
Statystyki rozwodów – z orzekaniem i bez orzekania o winie

Jakie są przyczyny rozwodów?

Sądy prowadzą statystyki rozwodów z uwzględnieniem m. in. ich przyczyn.  Z treścią tych statystyk możemy zapoznać się za pośrednictwem Głównego Urzędu Statystycznego.  W Łodzi w 2018 r. rozwody orzekane były z następujących przyczyn:

  • 37% – niezgodność charakterów
  • 20% – niedochowanie wierności małżeńskiej
  • 18% – nadużywanie alkoholu
  • 24% – pozostałe przyczyny (naganny stosunek do członków rodziny, nieporozumienia na tle finansowym, trudności mieszkaniowe, niedobór seksualny, dłuższa nieobecność, różnice światopoglądowe, inne przyczyny)
Przyczyny rozwodów Łódź
PRZYCZYNY ROZWODÓW

Źródło: GUS

Jak wygląda rozprawa w sprawie o rozwód bez orzekania o winie?

W każdej sprawie rozwodowej Sąd bada, czy istnieją przesłanki do orzeczenia rozwodu.  Musi ustalić, czy nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego stron.  Zupełny, czyli ustały wszystkie trzy więzi łączące małżonków: więź ekonomiczna, fizyczna i uczuciowa. Innymi słowy strony deklarują, że nie ma już między nimi miłości, że ustała więź fizyczna i strony nie mają wspólnych finansów, nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego, gotują osobno. Trwałość rozkładu pożycia oznacza, że nie ma szans na to, by wyżej opisane więzi nawiązały się między stronami na nowo.

Wypowiedź adwokat Marty Jaskułowskiej o rozwodach

Sprawa rozwodowa, jeżeli strony nie mają dzieci

Jeżeli strony nie mają wspólnych małoletnich dzieci, postępowanie dowodowe może ograniczyć się do przesłuchania stron. Nawet do przesłuchania jednej ze stron, jeżeli stanowisko drugiej strony jest przedstawione w formie pisma lub ma ona pełnomocnika.

Przebieg rozprawy rozwodowej

  • Sąd sprawdza obecność
  • Sąd udziela głosu stronom (jest to moment na zgłoszenie, czego każda ze stron się domaga). Najpierw wypowiada się powód a następnie pozwany
  • Jeżeli stanowiska stron są zgodne, Sąd przesłuchuje strony: powodową i pozwaną
  • Jeżeli nie ma innych dowodów do przeprowadzenia wówczas Sąd prosi o ostateczne stanowiska i kilka słów na ich poparcie (czego strony się domagają i dlaczego – najpierw powód, następnie pozwany)
  • Sąd zarządza przerwę i po naradzie ogłasza wyrok, lub przesuwa termin ogłoszenia wyroku na inny dzień, podając datę o godzinę stronom
  • Strony nie mają obowiązku uczestniczyć w ogłoszeniu wyroku

Czym jeszcze zajmuje się Sąd w sprawie bez orzekania o winie?

  • Orzekając rozwód Sąd może „za jednym zamachem” podzielić majątek, ale tylko gdy strony przedstawią zgodny projekt podziału
  • Strony mogą uzgodnić, że jednemu z małżonków będą od drugiego przysługiwały alimenty. Formalnie warunkiem jest to, że małżonek uprawniony znajduje się w niedostatku. Takie alimenty przysługują na 5 lat lub do czasu zawarcia nowego małżeństwa

Rozwód bez orzekania o winie, gdy są dzieci

Gdy Strony mają wspólne małoletnie dzieci, Sąd, poza podanymi powyżej kwestiami, rozstrzyga dodatkowo:

  • Komu będzie przysługiwała władza rodzicielska nad dziećmi
  • Przy kim dzieci będą miały stałe miejsce zamieszkania
  • Jakie alimenty będzie płacił rodzic, przy którym dzieci nie będą mieszkały
  • O kontaktach z dziećmi rodzica, przy którym dzieci nie będą mieszkać (chyba że strony poproszą Sąd, by zrezygnował z regulowania kontaktów).

Przebieg rozprawy gdy są dzieci różni się od sytuacji, gdy nie ma dzieci. Oprócz przesłuchania stron Sąd musi przesłuchać jednego świadka na okoliczność sytuacji dzieci.

Umów zdalną poradę prawną w sprawie rozwodu

#ratujbiznes Bezpłatnie pomagamy przedsiębiorcom

#ratujbiznes Bezpłatnie pomagamy przedsiębiorcom

Drodzy Przedsiębiorcy, jako kancelaria przyłączyliśmy się do akcji Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców #ratujbiznes.

Od dziś doradzamy nieodpłatnie, jakie działania podjąć by ratować swój biznes w obecnym stanie epidemii.

Udzielamy porad jakie instrumenty przysługują przedsiębiorcom zgodnie z uchwaloną wczoraj Tarczą Antykryzysową.  Piszcie drogą mailową: kancelaria@jaskulowska.pl lub dzwońcie: 501393900.

Będziemy pomagać jak najszybciej, zgodnie z kolejnością zgłoszeń.

Porady prawne przez internet, umawianie wizyt i płatności on-line, wrzutnik dokumentów

Porady prawne przez internet, umawianie wizyt i płatności on-line, wrzutnik dokumentów

Szanowni Państwo,

W trosce o państwa zdrowie i bezpieczeństwo wszystkie porady prawne będą odbywały się przez Internet, do czasu zakończenia pandemii SARS-CoV-II.

 

Przez wiele tygodni testowaliśmy dla Państwa najwygodniejsze rozwiązania.

 

Aby uczestniczyć w wideokonferencji z panią mecenas, wystarczy laptop lub smartfon z połączeniem internetowym.

 

Dodatkowo dla klientów chcących pozostawić dokumenty w kancelarii bez kontaktu z personelem, zainstalowaliśmy monitorowaną skrzynkę przy wejściu.

 

W ten sposób będziemy mogli Państwu pomagać z zachowaniem środków ostrożności zalecanych przez epidemiologów.

 

Zapraszamy do umawiania wizyt.

porada prawna przez internet

 

Odmrażanie pracy kancelarii

Obowiązki pracodawcy w kontekście rosnącej liczby zarażeń koronawirusem

W niedzielę 8 marca 2020 roku weszła w życie ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (dalej: specustawa) w związku z rozprzestrzenieniem się wirusa SARS-CoV-II, który wywołuje chorobę Covid-19.

Wprowadzone przez ustawę rozwiązania, mające na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się wirusa, to:

  1. możliwość polecenia pracownikom wykonywania pracy zdalnie,
  2. dodatkowy zasiłek opiekuńczy za okres nie dłuższy niż 14 dni w sytuacji, gdy żłobek, klub dziecięcy, przedszkole lub szkoła są zamknięte,
  3. możliwość odmowy podróży służbowej,
  4. Dodatkowe obowiązki ciążące na przedsiębiorcy, które zostaną omówione poniżej.

Koronawirus spędza sen z powiek pracodawcom, coraz częściej zastanawiają się w jaki sposób powinni zachować się w związku z szerzącym się zagrożeniem epidemiologicznym. Dotychczasowe regulacje nie odpowiadały jednoznacznie na nurtujące pracodawców pytania dotyczące zagrożenia koronawirusem. Czy specustawa, która została uchwalona przez Sejm i Senat a w sobotę podpisana przez Prezydenta RP jest obszerną regulacją, która w pewny sposób odpowiada na te pytania?

Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpieczeństwa i higieny miejsca pracy. Biorąc pod uwagę zagrożenie, uzasadnioną decyzją wydaje się być odmowa podróży służbowej do regionów, w przypadku których Ministerstwo Spraw Zagranicznych lub Główny Inspektor Sanitarny zaleca rezygnację z podróży ze względu na wysoki stopień zachorowań.

Czy pracownik musi się zgodzić na pracę z domu? Czy pracodawca może wymagać pracy zdalnej?

Coraz częściej spotykane jest wśród pracodawców zalecenie, by pracownik po powrocie z miejsc, gdzie odnotowano przypadki wirusa przez minimum dwa tygodnie świadczył pacę z domu. Dotychczasowe rozwiązanie to umowa pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, która była prawnie dozwolona, oczywiście za pełnym wynagrodzeniem, jeżeli pracownik zgodził się na pracę zdalną. Jeżeli ze względu na rodzaj świadczonej pracy, np. zatrudnienie w handlu lub produkcji, wykonywanie obowiązków z domu jest niewykonalne, wówczas pracodawca ma możliwość zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy.

Obecnie w specustawie znajduje się przepis, którego literalne brzmienie pozwala pracodawcy nałożyć na pracownika obowiązek pracy zdalnej, czyli wykonywania pracy poza miejscem jej stałego wykonywania. Ustawa dopuszcza pracę zdalną w okresie kwarantanny czy nadzoru epidemiologicznego. Może jednak pojawić się kolejny problem, polegający na tym, że przepisy nie określają wprost, czym jest praca zdalna.

W sytuacji, w której pracodawca nie będzie podejmował żadnych działań profilaktycznych, a np. zatrudniony wie, że jeden z jego współpracowników wrócił z kraju szczególnie zagrożonego zakażeniem wirusem Covid-19, może wnioskować o możliwość pracy z domu. W ostateczności pracownik może odmówić wykonywania pracy, jeżeli warunki jej świadczenia zagrażają jego życiu i zdrowiu. Należy niezwłocznie zawiadomić o tym przełożonego. Taka decyzja podlega jednak ocenie pod kątem zasadności.

 

W jaki sposób pracodawca powinien zachować się w sytuacji zamknięcia placówki edukacji, do której uczęszcza dziecko pracownika?

Wart uwagi wydaje się być przepis ustawy dotyczącej Covid-19 i innych chorób zakaźnych, który uprawnia rodziców do dodatkowego zasiłku opiekuńczego w sytuacji, gdy zamknięto żłobek, klub dziecięcy, przedszkole czy szkołę z uwagi na podejrzenie zakażeniem wirusem. Wskutek tego pracodawca zobowiązany jest do zwolnienia pracownika z obowiązku wykonywania pracy, jeżeli istnieje konieczność osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje na czas nie dłuższy niż 14 dni. W dotychczasowym stanie prawnym regulował to art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Zgoda pracownika na podróż służbową w rejon realnego zagrożenia epidemią koronawirusa

Według Państwowej Inspekcji Pracy pracownik powołując się na art. 210 § 1 może odmówić wykonania polecenia wyjazdu służbowego do rejonu realnie zagrożonego wirusem Covid-19, ze względu na bezpośrednie zagrożenie swojego życia i zdrowia oraz narażenia na niebezpieczeństwo innych osób. Jeżeli jednak pracownik wyraża zgodę na odbycie takiej podróży, wówczas pracodawca powinien dodatkowo go zabezpieczyć, pouczyć o zagrożeniach, a także zaopatrzyć w środki ochrony indywidualnej, np. szczepienie. Pracodawca zobowiązany jest również dokonać oceny ryzyk, które wiążą się z wyjazdem pracownika, w oparciu o zalecenia i komunikaty umieszczane na stronach internetowych właściwych organów, w tym Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W przypadku zachorowania pracownika podczas podróży służbowej to na pracodawcy spoczywa obowiązek pokrycia kosztów leczenia. Musi on zwrócić choremu środki za udokumentowane przez niego nakłady na hospitalizację, leki czy transport medyczny. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że ubezpieczenie pracownika oraz pracodawcy często nie pokrywa całości wydatków.

Dodatkowe obowiązki nałożone na pracodawców

Przepisy ustawy dotyczącej koronawirusa uprawniają Prezesa Rady Ministrów do wydawania poleceń, w tym między innymi przedsiębiorcom, które z mocy prawa podlegają natychmiastowemu wykonaniu z chwilą doręczenia lub ogłoszenia. Ogłoszenie wywiera skutki prawne, gdy wyłożone zostanie do publicznego wglądu na terenie kraju.  Ważnym jest, że takie polecenia nie wymagają uzasadnienia. Specustawa uprawnia Radę Ministrów do wprowadzania w drodze rozporządzenia czasowych ograniczeń działalności określonego rodzaju przedsiębiorców jak również do korzystania lub zabezpieczenia wskazanych nieruchomości należących do przedsiębiorców.

Podsumowując, nowe przepisy wprowadzają rozwiązania zmierzające do tego, by ułatwić wszystkim pozostanie w domach, przewidując jednocześnie pewne wsparcie finansowe (w postaci dodatkowego zasiłku) zarówno dla pracowników, jak i pracodawców.

Gdy wracasz do Polski z zagranicy i dowiadujesz się, że jesteś poszukiwany listem gończym…

Gdy wracasz do Polski z zagranicy i dowiadujesz się, że jesteś poszukiwany listem gończym…

Czy wyobrażasz sobie, co może czuć osoba, która po powrocie z zagranicy dowiaduje się, że jest poszukiwana listem gończym? Że ma stawić się do zakładu karnego w celu odbycia kary?

Nasz klient będąc za granicą nie wiedział, że toczy się przeciwko niemu postępowanie karne. Nie miał świadomości, że zapadł wyrok, zgodnie z którym ma do wykonania prace społeczne. Jak wynika z art. 65 § 1 kodeksu karnego wykonawczego, jeżeli skazany uchyla się od odbywania kary ograniczenia wolności, sąd zarządza wykonanie zastępczej kary pozbawienia wolności. Ponieważ klient nie stawił się, żeby prace te wykonać, Sąd zamienił mu „odróbki” na zastępczą karę pozbawienia wolności (karę więzienia). Natomiast w związku z tym, że nie stawił się do zakładu karnego, wydano za nim list gończy.

Kiedy zdał sobie sprawę, w jakiej znalazł się sytuacji, klient niezwłocznie zgłosił się do kancelarii. Podczas przeglądania akt sprawy okazało się, że Sąd zamieniając karę ograniczenia wolności na pozbawienie wolności popełnił omyłkę i „dołożył” klientowi kilka miesięcy więzienia.

Udało nam się doprowadzić do sprostowania orzeczenia (skrócenia zarządzonej kary pozbawienia wolności) i jednocześnie do wstrzymania jej wykonania. Uchylono list gończy. Klient dostał od Sądu kolejną szansę – mógł wykonać prace społeczne, a po ich wykonaniu cieszyć się życiem i wolnością.

Działalność bagatelna – czym jest i jakie niesie korzyści?

Działalność bagatelna – czym jest i jakie niesie korzyści?

Wiele osób zastanawia się jak i czy w ogóle musi uregulować swoją działalność polegającą na udzielaniu korepetycji, sprzedaży owoców z działkowego ogródka czy własnoręcznie uszytych sweterków. W końcu wielu studentów za drobne kwoty przygotowuje do egzaminów swoich młodszych kolegów, wiele opiekujących się małymi dziećmi matek sprzedaje swoim znajomym uszyte sweterki i w końcu wielu seniorów ustalając symboliczne ceny sprzedaje dary swojego ogrodu. Brzmi znajomo? Lista takich usług jest szeroka. Wówczas wątpliwość może budzić fakt, czy taka osoba prowadzi działalność gospodarczą? Jeśli tak, to co z rejestracją takiej działalności, z księgowością i w końcu co z podatkami?

Otóż, zgodnie z art. 5 prawa przedsiębiorców nie stanowi działalności gospodarczej działalność wykonywana przez osobę fizyczną, której przychód należny z tej działalności nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia i która w okresie ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej. Taka działalność nazywana jest działalnością nieewidencjonowaną czy działalnością bagatelną.

Warto wskazać, że jest to nowe rozwiązanie, gdyż ustawa prawo przedsiębiorców jest z marca 2018 roku! Przyjrzyjmy się bliżej wskazanemu wyżej przepisowi.

Jeśli działalność:
– jest wykonywana przez osobę fizyczną;
– przychód z tej działalności, nie przekracza miesięcznie
50% minimalnego wynagrodzenia;
– osoba fizyczna w okresie
ostatnich 60 miesięcy nie wykonywała działalności gospodarczej
– wykonywana działalność jest niereglamentowana, czyli taka która nie wymaga uzyskania koncesji, czy pozwoleń

w rozumieniu ustawy prawo przedsiębiorców nie stanowi działalności gospodarczej.

Co to dla takiej osoby fizycznej oznacza? Przede wszystkim do działalności którą wykonuje nie stosuje się przepisów ustawy prawa przedsiębiorców. Osoba fizyczna wykonująca taką działalność nie będzie miała obowiązku złożenia wniosku o wpis do CEIDG (oczywiście ma takie prawo, wtedy owa działalność staje się działalnością gospodarczą). Co więcej uniknie niektórych kosztów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, np. kosztów księgowości czy opłacania składek ZUS.

Nie oznacza to jednak, że zostaje zwolniona z opłaty podatku PIT. Podatek PIT z działalności bagatelnej jest odprowadzany na zasadach ogólnych. Zgodnie z komentarzem do ustawy prawo przedsiębiorców pod red. Aldony Pietrzak ,,art. 20 ust. 1ba ustawy o PIT wprowadza normę, mocą której dochód z działalności nieewidencjonowanej będzie ustalony na zasadach ogólnych, przewidzianych dla przychodów z innych źródeł i rozliczony w zeznaniu rocznym przez prowadzącego tę działalność.’’

Jeśli chodzi o podatek VAT – zgodnie z zacytowanym już fragmentem komentarza do ustawy prawo przedsiębiorców pod red. Aldony Pietrzak ,, Art. 113 ustawy o VAT przewiduje zwolnienie podmiotowe dla osób nieprzekraczających limitu przychodów powodujące, że żadna z osób prowadzących działalność nieewidencjonowaną tych limitów nie przekroczy. Jednocześnie art. 109 ustawy o VAT zobowiązuje korzystających ze zwolnienia podatników do prowadzenia dziennej, uproszczonej ewidencji sprzedaży. Ta właśnie ewidencja może stanowić narzędzie służące do kontroli legalności działań podatników zajmujących się działalnością nieewidencjonowaną.’’

Mając to na uwadze osoba fizyczna, która wykonuje działalność bagatelną powinna prowadzić dokładną ewidencję (co, za ile i komu sprzedała).

Co jeśli przychód z należności przekroczy 50% minimalnego wynagrodzenia?
W takiej sytuacji w ciągu 7 dni należy zarejestrować działalność gospodarczą w odpowiednim rejestrze.

Na marginesie warto wskazać, że mimo wskazanych wyżej uregulowań osoba fizyczna wykonująca działalność bagatelną przed klientami będzie ponosiła odpowiedzialność jak przedsiębiorca, profesjonalista. Stanowią o tym przepisy kodeksu cywilnego.

Wyżej omówiona staje się korzystnym rozwiązaniem dla osób, które uzyskują niewielki przychód z wykonywanej działalności, a także dla osób, które co prawda chciałyby wykonywać działalność gospodarczą, ale nie są pewne czy ich biznes się rozkręci.

Przykład:
Artur chciałby udzielać korepetycji z matematyki. Zakupił odpowiednie materiały, podręczniki oraz zbiory zadań. Nie ma jednak pewności, ilu uczniów będzie chciało skorzystać z jego usług. Nie musi jednak się tym martwić. Skrupulatnie notuje każdą godzinę spędzoną na udzielaniu korepetycji, a także otrzymany z tego tytułu przychód. Odprowadza podatek CIT. Po pięciu miesiącach uczniów pojawiło się tak dużo, że jego miesięczny przychód przewyższył 50% minimalnego wynagrodzenia. Artur zarejestrował swoją działalność gospodarczą. Od tej chwili jego działalność, z działalności bagatelnej przekształciła się w działalność gospodarczą.

Czy Polacy na stałe mieszkający za granicą mogą rozwieść się w Polsce?

Czy Polacy na stałe mieszkający za granicą mogą rozwieść się w Polsce?

Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego około 2,5 mln Polaków mieszka poza granicami kraju. Warto zauważyć, że obecnie zwiększa się popularność wyjazdów z ojczyzny całych rodzin, którzy postanawiają zamieszkać na stałe w innym zakątku świata. W sytuacji, gdy oboje małżonkowie mieszkają za granicą wątpliwości może budzić właściwość sądu w ewentualnej sprawie rozwodowej.

Na wstępie warto zaznaczyć, iż kwestię jurysdykcji krajowej reguluje kodeks postępowania cywilnego. Dodatkowo w celu zrozumienia zagadnienia jurysdykcji krajowej państwa członkowskiego Unii Europejskiej niezbędne jest zapoznanie się z przepisami unijnymi, tj. z rozporządzeniem UE – Bruksela II bis. Co więcej – jeżeli małżonkowie mają inne obywatelstwa, warto zapoznać się z przepisami krajowymi państwa, którego obywatelem jest małżonek.

A jak kształtuje się sytuacja prawna małżonków, którzy od wielu lat mają stałe miejsce pobytu poza granicami Polski? Otóż, zgodnie z art. 1103¹ kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli oboje małżonkowie są obywatelami polskimi to sprawy małżeńskie tych małżonków oraz sprawy dotyczące małżeńskich stosunków majątkowych należą do jurysdykcji krajowej. W praktyce oznacza to, że mimo faktu, iż strony zamieszkują od wielu lat w innym kraju, mogą złożyć pozew do właściwego sądu okręgowego na terenie Polski. Istotne jest, że ta zasada obejmuje również orzekanie o władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi małżonków.

Przykład:
Adam i Anna są obywatelami Polski. Zawarli związek małżeński w 2000 roku. W 2002 roku małżonkowie przeprowadzili się do Francji. Stałym miejscem pobytu Adama od kilku lat jest Holandia. Anna natomiast w  2005 roku przeprowadziła się do Grecji. Małżonkowie, jeżeli nadal są obywatelami Polski mogą złożyć pozew o rozwiązanie małżeństwa przez rozwód do właściwego sądu powszechnego w Polsce. Adam i Anna mają również inne możliwości, a wskazane wyżej rozwiązanie może być jedynie alternatywą.


O pozostałych możliwościach w kolejnych wpisach.

Jakie prawa przysługują pracownikowi, gdy temperatura przekracza 25°C?

Jakie prawa przysługują pracownikowi, gdy temperatura przekracza 25°C?

Lato kalendarzowe coraz bliżej, jednak nie trudno zauważyć, że wiosenne dni przepełnione były słoneczną i upalną pogodą. Okres upałów może niektórym sprawiać wiele radości, szczególnie podczas urlopu. Co jednak z pracownikami, którzy mimo bardzo wysokiej temperatury, muszą wypełniać swoje obowiązki służbowe? Czy przysługuje im jakaś szczególna ochrona?

Odpowiedź jest twierdząca. Na pracodawcy ciąży ustawowy obowiązek organizowania pracy w sposób zapewniający zmniejszenie uciążliwości pracy. Dlatego powinien zapewnić pracownikom komfort termiczny, a może uczynić to w wybrany przez siebie sposób. Wielu pracodawców decyduje się na zamontowanie w miejscu pracy rolet czy żaluzji, wiatraków, wentylatorów, a coraz częściej klimatyzacji.

Zgodnie z art. 232 kodeksu pracy pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom zatrudnionym w warunkach szczególnie uciążliwych, nieodpłatnie, odpowiednie posiłki i napoje, jeżeli jest to niezbędne ze względów profilaktycznych. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, rodzaje tych posiłków i napojów oraz wymagania, jakie powinny spełniać, a także przypadki i warunki ich wydawania.

Zgodnie z tym przepisem, jak również w myśl rozporządzenia Rady Ministrów pracodawca zapewnia napoje zatrudnionym pracownikom m.in.:
1) przy pracach na otwartej przestrzeni przy temperaturze otoczenia powyżej 25
°C;
2) na stanowiskach pracy, na których temperatura spowodowana warunkami atmosferycznymi przekracza 28°C.

Pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom napoje w takiej ilości, aby  zaspokoić ich potrzeby. Co więcej – powinny być dostępne dla pracowników w ciągu całej zmiany roboczej, nie tylko podczas przerwy.

Sukces naszej kancelarii w Trybunale Konstytucyjnym!

Sukces naszej kancelarii w Trybunale Konstytucyjnym!

Dwie instancje, Naczelny Sąd Administracyjny i ostatecznie Trybunał Konstytucyjny, który potwierdził, że przepis przez nas wskazany jest niezgodny z konstytucją.

 

18 kwietnia tego roku Trybunał Konstytucyjny ogłosił orzeczenie w sprawie skargi konstytucyjnej naszej Klientki reprezentowanej przez Mecenas Martę Jaskułowską. Skarga dotyczyła uniemożliwienia stwierdzenia wydania ostatecznej decyzji o zatwierdzeniu projektu scalania z naruszeniem prawa. Trybunał jednomyślnie orzekł, przychylając się tym samym do skargi, że art. 33 ust. 2 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o scalaniu i wymianie gruntów w zakresie, w jakim uniemożliwia stwierdzenie wydania ostatecznej decyzji o zatwierdzeniu projektu scalania z naruszeniem prawa, jest niezgodny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej (art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2).

Radość wynikająca z rozpatrzenia przez Trybunał naszej skargi konstytucyjnej jest tym większa, im statystycznie mniejsze szanse na dostanie się przed oblicze Trybunału. Jak wskazują statystyki, do Trybunału w samym 2017 roku do wstępnej kontroli wpłynęły aż 243 sprawy, a do kontroli merytorycznej tylko 77 spraw. Po kontroli wstępnej jedynie 32 skargi konstytucyjne zostały przeznaczone do rozpoznania merytorycznego (1).

Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółami wyroku na stronie http://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/10560-brak-mozliwosci-wzruszenia-ostatecznej-decyzji-o-zatwierdzeniu-projektu-scalenia-lub-wymiany-grunt/

 

(1) http://trybunal.gov.pl/sprawy-w-trybunale/statystyka/

foto: Adrian Grycuk CC BY-SA 3.0 pl

Sukces naszej kancelarii w Trybunale Konstytucyjnym!

Sukces naszej kancelarii w Trybunale Konstytucyjnym!

Dwie instancje, Naczelny Sąd Administracyjny i ostatecznie Trybunał Konstytucyjny, który potwierdził, że przepis przez nas wskazany jest niezgodny z Konstytucją.

18 kwietnia tego roku Trybunał Konstytucyjny ogłosił orzeczenie w sprawie skargi konstytucyjnej naszej Klientki reprezentowanej przez Mecenas Martę Jaskułowską. Skarga dotyczyła uniemożliwienia stwierdzenia wydania ostatecznej decyzji o zatwierdzeniu projektu scalania z naruszeniem prawa. Trybunał jednomyślnie orzekł, przychylając się tym samym do skargi, że art. 33 ust. 2 ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o scalaniu i wymianie gruntów w zakresie, w jakim uniemożliwia stwierdzenie wydania ostatecznej decyzji o zatwierdzeniu projektu scalania z naruszeniem prawa, jest niezgodny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej (art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2).

Radość wynikająca z rozpatrzenia przez Trybunał naszej skargi konstytucyjnej jest tym większa, im statystycznie mniejsze szanse na dostanie się przed oblicze Trybunału. Jak wskazują statystyki, do Trybunału w samym 2017 roku do wstępnej kontroli wpłynęły aż 243 sprawy, a do kontroli merytorycznej tylko 77 spraw. Po kontroli wstępnej jedynie 32 skargi konstytucyjne zostały przeznaczone do rozpoznania merytorycznego (1).

Zachęcamy do zapoznania się ze szczegółami wyroku na stronie https://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/10560-brak-mozliwosci-wzruszenia-ostatecznej-decyzji-o-zatwierdzeniu-projektu-scalenia-lub-wymiany-grunt/

Jak przygotować się do spotkania z adwokatem

Jak przygotować się do spotkania z adwokatem

  1. Umówić spotkanie można na trzy sposoby:
    1. telefonicznie pod numerem 501 39 39 00 albo 42 716 34 27;
    2. mailowo pod adresem kancelaria@jaskulowska.pl;
    3. przez formularz rezerwacyjny na stronie adwokat.jaskulowska.pl.
    4. Podczas umawiania wizyty można podać pracownikowi kancelarii krótką informację o zagadnieniu, które będzie przedmiotem spotkania. Ułatwi to przygotowanie pani Mecenas do spotkania.
  2. Gdy znamy już datę spotkania, warto jest (lecz nie jest to bezwzględnie konieczne):
    1. Przygotować listę pytań, aby o niczym nie zapomnieć;
    2. Zabrać ze sobą dokumenty:
      1. w sprawie rozwodowej – odpis zupełny aktu małżeństwa, odpisy skrócone aktów urodzenia małoletnich dzieci, ewentualne dokumenty dotyczące rozdzielności majątkowej czy majątku, który miałby być przedmiotem podziału;
      2. w sprawie dotyczącej nieruchomości – aktualny odpis księgi wieczystej oraz, w miarę możliwości, wypis i wyrys z rejestru gruntów;
      3. w sprawie dotyczącej odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu – dokumentację medyczną;
      4. w sprawie o należność z faktury – korespondencję z kontrahentem i fakturę.
  3. W dniu spotkania należy udać się pod wskazany adres kancelarii: ul. Bazylijska 39L, 95-100 Zgierz. Biuro można znaleźć wpisując: Adwokat Jaskułowska w aplikacji Google Maps.
    1. Kancelaria znajduje się zaledwie 3 minuty od przystanków autobusowych zgierskich linii komunikacji miejskiej o nr: 1,2,4,5,7,8 oraz linii autobusowych które są bezpośrednio skomunikowane z Łodzią nr 6 oraz 61. Co więcej, 2 minuty od Kancelarii Adwokackiej znajduje się przystanek linii Z46, która przewozi pasażerów na trasie Ozorków – Zgierz – Łódź.
    2. Klienci poruszający się pociągami w ciągu 15 minut mogą przespacerować się z dworca kolejowego PKP Zgierz Północ do Kancelarii.
    3. Zmotoryzowani Klienci mogą swobodnie zaparkować samochód na parkingu w bezpośrednim pobliżu Kancelarii.
  4. W kancelarii znajduje się łazienka oraz poczekalnia, w której można usiąść i w oczekiwaniu na spotkanie napić się kawy i przeczytać gazetę.
  5. Sekretariat Kancelarii czynny jest w poniedziałki i czwartki od godziny 10 do godziny 18, a we wtorki, środy i piątki od godziny 8 do godziny 16.
    1. Asystenci prawni sekretariatu służą pomocą i radą.
    2. Zachęcamy do kontaktu telefonicznego i osobistego z sekretariatem w przypadku jakichkolwiek wątpliwości, czy pojawiających się problemów.
Odszkodowanie dla osoby, która złamała rękę na oblodzonym chodniku

Odszkodowanie dla osoby, która złamała rękę na oblodzonym chodniku

Czasem mimo największej ostrożności może zdarzyć się, że poślizgniemy się i upadniemy na oblodzonym, nieodśnieżonym chodniku. Jeżeli nie mamy szczęścia, taki upadek może zakończyć się poważnym złamaniem, długotrwałym zwolnieniem lekarskim i tym, że nie odzyskamy pełnej sprawności.

Co czynić w takiej sytuacji? Skąd wziąć pieniądze na leczenie i rehabilitację? Na zabiegi w ramach NFZ trzeba czekać miesiącami, a lekarz mówi, że każdy dzień zwłoki w rozpoczęciu ćwiczeń zmniejsza szanse na powrót do pełnej sprawności.

Do naszej kancelarii zgłosiła się klientka, która – pomimo wyposażenia w zimowe obuwie – upadła na oblodzonym chodniku przed blokiem, w którym zamieszkiwała. Wskutek upadku doszło do otwartego złamania ręki, konieczne było jej zespolenie – przeprowadzono kilka operacji. Ręka nie odzyskała ruchomości sprzed wypadku. Klientka przez kilka miesięcy nie pracowała i nie wykonywała również swoich obowiązków domowych, w których musiały ją wyręczać osoby bliskie. Wymagała pomocy w podstawowych czynnościach życiowych. Przez kilka miesięcy brała środki przeciwbólowe, uczęszczała na prywatne zajęcia rehabilitacyjne.

Za odśnieżanie chodnika odpowiedzialna była firma, która przejęła na siebie obowiązki związane z usuwaniem skutków zimy na podstawie umowy ze wspólnotą mieszkaniową.

W imieniu klientki wystąpiliśmy do ubezpieczyciela firmy odśnieżającej, a następnie do Sądu. Klientka uzyskała pełne odszkodowanie za koszt leków, dojazdów do placówek medycznych, za opiekę osób bliskich, rehabilitację i leki. Otrzymała również zadośćuczynienie za szkodę na osobie – uszczerbek na zdrowiu (za uszkodzenie ręki i za to, że nie wróciła ona do dawnej sprawności) – wszystko wraz z odsetkami.

Ustalenie ojcostwa

Ustalenie ojcostwa

Ustalenie ojcostwa – jak dochodzić, czego żądać

Ojciec dziecka sam może złożyć oświadczenie w urzędzie stanu cywilnego lub sądzie opiekuńczym, a poza granicami kraju również przed konsulem. Do ważności takiego oświadczenia konieczne jest potwierdzenie matki złożone w ciągu 3 miesięcy.
Jednak zazwyczaj jedna ze stron jest przeciwna złożeniu oświadczenia, w takiej sytuacji pozostaje ustalenie ojcostwa przez sąd.

Kto może domagać się ustalenia ojcostwa?

Zazwyczaj ojcostwa dziecka dochodzi jego matka, rzadziej domniemany ojciec. Mogą oni z takimi wnioskami występować do momentu osiągnięcia przez dziecko pełnoletniości. Potem, przez kolejne 3 lata (do osiągnięcia 21 roku życia) z wnioskiem o ustalenie ojcostwa występuje już samo dziecko. Ewentualnie zawsze wniosek taki może złożyć prokurator jeżeli uzna to za konieczne dla ochrony praworządność i interesu społecznego.

Dlaczego warto dążyć do ustalenia ojcostwa?

Podczas procesu można wnosić również o uregulowanie innych kwestii, takich jak alimenty, nazwisko dziecka (może ono przyjąć nazwisko ojca, panieńskie nazwisko matki lub oba – dwuczłonowe), ustalenie władzy rodzicielskiej (brak orzeczenia sądu w tym przedmiocie oznaczać będzie przyznanie obojgu rodzicom pełni praw), ale również zasądzenie części kosztów związanych z ciążą i porodem, o ile ojciec dziecka w nich nie partycypował.

Czy badanie DNA jest konieczne?

Sąd w postępowaniu będzie dążył do ustalenia tzw. „prawdy obiektywnej”, a więc wydając orzeczenie musi mieć pewność co do prawdziwości przedstawionych faktów. Dowodami w sprawie o ustalenie ojcostwa są zeznania świadków, którzy mają wiedzę o życiu i kontaktach stron, ale również wiadomości, z których wynikałoby, że druga strona przyznaje twierdzeniom co do tożsamości ojca. Oczywiście, koronnym dowodem w takich sprawach jest badanie DNA, które rozstrzyga wszystko. Jednak jeżeli pozostałe dowody są dla sądu wystarczające to badanie takie nie jest konieczne.

Jakie trudności możemy napotkać?

Nie można uznać dziecka za swoje, jeżeli wcześniej został już ustalony ojciec lub gdy obecnie toczy się w tej sprawie postępowanie.
Najbardziej skomplikowaną sytuacją jest ta, gdy chcemy uznać ojcostwo dziecka, którego matka pozostaje w związku małżeńskim z innym mężczyzną, gdyż w polskim prawie obowiązuje tzw. zasada domniemania ojcostwa męża matki. Jednak jest to domniemanie wzruszalne, możliwe do obalenia.
W takiej sytuacji najpierw musi dojść do zaprzeczenia ojcostwa męża, a dopiero później ustalenia ojcostwa biologicznego ojca dziecka.

Ustalenie ojcostwa – sprawdź przepisy

Zniesienie współwłasności

Zniesienie współwłasności

Zniesienie współwłasności – co zrobić, żeby nie stracić?

Zniesienie współwłasności można uzyskać na dwa sposoby – sądowy i pozasądowy. W tym drugim przypadku niezbędna jest zgodna wola wszystkich współwłaścicieli co do przyszłości rzeczy wspólnej. Również forma umowy jest w tym wypadku dowolna, chyba że sprawa dotyczy nieruchomości. Wtedy konieczne jest zachowanie formy aktu notarialnego pod rygorem nieważności.

 

Co gdy nie mogę uzyskać zgody pozostałych współwłaścicieli?

W takiej sytuacji pozostaje nam droga sądowa. Wnieść sprawę może każdy ze współwłaścicieli – niezależnie od wielkości udziałów. Zaś samo orzeczenie zmierzać będzie do zaspokojenia interesów zarówno wnioskodawcy, jak i wszystkich uczestników postępowania.

 

Jak sąd podzieli nieruchomość?

Przy znoszeniu współwłasności dużą rolę odgrywają czynniki ekonomiczne oraz funkcjonalne. Dlatego w pierwszej kolejności sąd będzie dążył do fizycznego podziału rzeczy między współwłaściciel (np. wyznaczenia każdemu osobnej działki), jednak nie zawsze jest to możliwe – szczególnie gdy chodzi o budynki lub rzeczy ruchome – wtedy może dojść do przekazania własności nad rzeczą jednej osobie zobowiązując ją jednocześnie do spłaty pozostałych według wielkości ich udziałów. Może się również zdarzyć tak, iż żadna ze stron nie będzie zainteresowana przejęciem rzeczy lub nie będzie miała środków do ewentualnej spłaty pozostałych. W takiej sytuacji sąd może zarządzić tzw. podział cywilny, a więc sprzedaż rzeczy w drodze licytacji, a następnie uzyskaną kwotę rozdzielić według wysokości udziałów pomiędzy współwłaścicieli. Jest to jednak najmniej korzystna opcja, gdyż z uzyskanej kwoty potrącone zostanie wynagrodzenie komornika, który zajmie się wyceną i sprzedażą majątku.

Ile wynosi opłata sądowa za zniesienie współwłasności?

Stawki są dwie. 300 zł jeżeli przedstawimy sądowi uzgodniony z innymi współwłaścicielami wniosek oraz 1000 zł jeżeli nie ma porozumienia.

Po co płacić sądowi, skoro przy zgodzie stron można uniknąć postępowania?

Za takim rozwiązaniem mogą przemawiać względy ekonomiczne. Znosząc współwłasność nieruchomości musimy zapłacić za usługę notariusza. Natomiast przy przekazaniu lub sprzedaniu udziałów pojawia się kwestia opodatkowania.
Należy jednak pamiętać, że postępowanie przed sądem będzie znacznie dłuższe niż rozwiązanie sprawy poza sądowo.

Zniesienie współwłasności: sprawdź przepisy